poniedziałek, 11 maja 2009

Overwood - bardzo dowolna wariacja na temat

Środek został skończony, poddany uważnej obserwacji a następnie wypruty. Zmieniłam zieleń na jaśniejszą i przestałam udawać, że potrafię wykonać ten haft zgodnie z zamierzeniem autora. No i dobrze. Mam sporo przyjemności w wymyślaniu, co by tu zrobić zamiast, bo albo schemat mnie pokonuje, albo efekt nie zadowala.


Pierwsza zmiana, to wypełnienie środka. Nie wiem skąd mi się to bierze, ale wyszycie tych drobnych ściegów dostarczyło mi sporej przyjemności. Pewnie w poprzednim wcieleniu byłam Kopciuszkiem pracowicie oddzielającym mak od grochu i jeszcze te ziarenka równiutko układałam. Przy okazji znalazłam błąd, który wydaje sie łatwy do naprawienia, ale tym się zajmę potem. Poniżej zdjęcie fragmentu, w którym się zakochałam.


Czytanie instrukcji szło mi marnie, moi synowie zajęci ratowaniem świata od zagłady (czytaj: graniem w jakąś grę z masą innych zapaleńców) odmówili współpracy (i czemu ja im sfinansowałam naukę języka skoro nie mam z tego pożytku???), no to nie miałam wyjścia i wymyśliłam takie coś. Najpierw wyszyłam pojedynczą nitką muliny DMC 967 drobne krzyżyki o wymiarach 2 na 2 nitki a potem przeplotłam pod nimi pojedynczą nitkę muliny DMC 3052. I natychmiast ten fragment pokochałam!
Teraz dumam nad brzegiem, bo zastosowanie sie do instrukcji rozczarowało mnie bardzo, a mnie się marzy, żeby po skończeniu wyszło małe cudeńko, dla którego, jak zwykle, nie mam zastosowania :-)

13 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest mulina? Ten kremowy (biały?) wygląda jak perłówka...
    Dobrze myślę, że to wzór Jean Hilton?

    OdpowiedzUsuń
  3. Lila jestes niesamowita i masz niezle tempo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lilka uwielbiam oglądać Twoje "wariactwa" ... ślicznie Ci to wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko jest wyszyte muliną. I to faktycznie jest wzór Jean Hilton :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bosze.... jak na to patrzę to mi się wydaje mało realne że coś takiego można zrobić temi ręcami :D
    Bosssskie ")

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to nie masz zastosowania ?!?!?!?!
    A to że MY patrzymy, podziwiamy, wzdychamy,jęczymy, zazdraszczamy bezwstydnie i zawistnie ... to mało???? To już przecież masz zastosowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pomyślałam :-) Już mam zastosowanie!

    Ale tak prawdę mówiąc, jak pochodziłam trochę po robótkowych blogach, to zrozumiałam, jaki ze mnie mały żuczek. Ale z wielkim zapałem!

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy wszystko musi mieć jakieś praktyczne zastosowanie?? Wystarczy przecież, że jest po prostu śliczne i cieszy oczy!
    Podziwiam Twoją mrówczą pracę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne kolory! Ja się co prawda na tym hafcie nie znam, ale mnie się Lilko Twoje pomysły bardzo podobają :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Lilka, jak Ty mi w głowie mieszasz :)))))) czasami wydaje mi się, że wiem za co mam się teraz zabrać, ale jak wejdę do Ciebie to ....... na szczęście nie dam rady w Twoim tempie i na pomysłach kończę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Krzysiu, ja mam dość podobnie, gdy zajrzę do Ciebie. Patrzę, patrzę i myślę - też tak potrafię :-) Po czym się okazuje, że nie potrafię.....
    No nieźle mi mieszasz w głowie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszytskie MIESZACZKI pierwszej klasy jesteście ;)

    OdpowiedzUsuń