sobota, 9 maja 2009

Overwood

Porcelanka jest gotowa w ponad 50 % (cukierki gotowe, zarysowała sie salaterka), uznałam, że zasłużyłam na mały przerywniczek. Przerywniczek nazywa sie Overwood. Schemat oglądam już od jakiegoś czasu, nie jest dla mnie łatwy. Poza tym nie zamierzam zachować oryginalnych kolorów i nici, więc kłopot miałam spory. Zaczynałam go już kilka razy, ale za każdym razem to nie było to. No i prułam do zera!

Dzisiaj wstałam dość wcześnie i spędziłam kilka godzin na pracy. Po czym zupełnie ni z tego ni z owego poszłam wybierać mulinki.


Zaczęłam jeszcze przed wyjściem do pracy a po powrocie skończyłam pierwszą ramkę.


Efekt mnie zauroczył, więc dzielnie wzięłam się za kolejny element. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam schemat, ale to, co powstaje, jest tak delikatne, że mimo braku dziennego światła postanowiłam zrobić zdjęcie i pokazać. Całkiem mozliwe, że wypruje tę zieleń i zmienię kolor, ale najpierw muszę sprawdzić, jak to się komponuje z pozostałymi kolorami.



Oczywiście, to tylko fragment, nie wiem, czy dam radę skończyć go dzisiaj, bo do tego haftu potrzebne jest bardzo dobre oświetlenie, ale spróbuję, bo niezmiernie jestem ciekawa końcowego efektu. Całość jest oczywiście większa, ale chciałabym dzisiaj skończyć przynajmniej środek.

7 komentarzy:

  1. A gdzie można zobaczyć jak gotowe powinno wyglądać?
    Bardzo mi się podobają Twoje prace w technice needlepoint, jakoś nie mam odwagi sama jej spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu jest link do oryginalu
    http://picasaweb.google.com/lilkaKG/Overwood#5334226980149991154

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to ładne! Oj będę tu wpadać, będę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. obejrzałam oryginał, i piękne to jest!!!!
    a co z tym zrobisz potem?

    OdpowiedzUsuń
  5. No to jest mój odwieczny problem. No cóż, pewnie schowam do szuflady :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Thank you for visiting my blog, I am very much enjoying your work.

    OdpowiedzUsuń