środa, 13 maja 2009

Serweta i haft, który nie powstał :-)

Wczoraj miałam sporo pracy i postanowiłam, że wieczór spędzę nad hardangerem. Udało się, ale o mały włos poniosłabym porażkę. Nieopatrznie zajrzałam, gdzie nie trzeba i znalazłam to coś.
Połączenie brązowego z niebieskim zawsze mi się podobało, policzyłam błyskawicznie, że to raptem 100 krzyżyków na niecałe 60, więc jeden wieczór wystarczy. Przygotowałam nici, trochę to na szczęście trwało, bo dzięki temu zdążyłam ochłonąć. Oczami wyobraźni widziałam, jak prasuje skończoną pracę i... no właśnie, i wkładam do szuflady. Zrezygnowałam i zajęłam sie serwetą. Został mi tylko brzeg, powtarzalny wzór więc żmudny. Ale, że było mi już bliżej końca, jakoś szło. Dzisiaj skończyłam. Pokazuję przed praniem, a przed praniem nie prasuję, żeby nie zaprasować ewentualnych zabrudzeń, dlatego na razie jest pognieciona.



Tutaj z bliska motyw środkowy i narożnik:




Ta serweta nauczyła mnie rozumu. Ponieważ elementy powtarzają się, z przyjemnością błądziłam myślami wokół kolejnej pracy lub czegoś tam jeszcze, i wycinając nitki nie zauważyłam, że jeden rząd bloczków nie został wyszyty. Musiałam cerować. Obok cerowany fragment. Nie wygląda pięknie, ale muszę przyznać, że nie rzuca się w oczy. Nawet ja sama, mimo, że wiem o ty błędzie, nie dostrzegam go od razu. No cóż, mam nauczkę. Poza tym, cerowania też trzeba się nauczyć :-)

A co do haftu, który nie powstał, no to przecież jeszcze tyle wieczorów przede mną, może znajdę dla niego zastosowanie :-)

6 komentarzy:

  1. Serweta piękna! gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lila, piękna!!!
    Jako zapalony chomik muszę zapytać, czy na ten środek jest jakiś wzór czy to tfurczość radosna własna?? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lilka, a jeszcze jakieś dwa miesiące temu mówiłaś, ze hardanger nie dla Ciebie !!!!!
    Rewelacja !!!!

    Po praniu wcale tego nie będzie widać, osobiście uważam, że to nawet dobrze, polecałabym na początku specjalnie zrobić taki błąd :)

    Ale, ale.... haftowałaś #8 ??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziekuje Wam za mile slowa :-)
    Yenulka, po poludniu zajrzyj na multiply.
    Krzysiu - #8 zrobilam calosc. Tak sobie mysle, ze wyprobuje zlamanie pewnej zasady i zobacze, jak to wyjdzie, otoz bloczki zrobie #8 a "przeselka" owine #5 przez co beda masywniejsze. Oczywiscie probke wykonam na jakims malym skrawku materialu na probe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od razu taka duża praca! Ja zaczęłam od serduszek :) Podziwiam i trzymam kciuki za efekt końcowy :)
    Anka ze SZTUKI SPLOTU się kłania :)

    OdpowiedzUsuń