środa, 3 czerwca 2009

Czerwona kanwa i zimowe wzorki

Jak kupujecie kanwę? Ja najczęściej zamawiam w sklepie internetowym. I zwykle jestem zadowolona. To zamawianie jest koniecznością, bo w pasmanteriach nie ma wielkiego wyboru, mało tego, to co jest, nie bardzo nadaje się do wyszywania. Najczęstszym problemem jest nierówny splot, na pewno często się z tym spotykacie.
Kilka dni temu znalazłam zimowe wzorki, w oryginale wyszyte były niebieską muliną na białej kanwie. Nie zachwycał mnie ten zestaw kolorów, ale wzorki owszem, spodobały mi się, pomyślałam nawet, że co z tego, że wkrótce rozpocznie się astronomiczne lato, gdybym potrafiła dobrać kolory, mogę przygotować te zimowe hafty. Mam kremową kanapę w pokoju, mogłabym zrobić poduszki. I zimą rozłożyć je na kanapie. Tylko w jakich kolorach?
Wczoraj kupowałam koraliki i o dziwo w pasmanterii był spory wybór kanw. Jedna z nich, czerwona (to tak bożonarodzeniowa czerwień, ciemniejsza i ładniejsza niż na zdjęciu), zachwyciła mnie tak bardzo, że postanowiłam kupić i oczywiście natychmiast wypróbować. Biała mulina wydała mi się zbyt ostra, użyłam lekko kremowej. W ten sposób haft, choć zimowy, jest ciepły :-)



Próby wypadły pomyślnie, jutro idę dokupić. A czerwone poduszki będą jak najbardziej pasować.

Przy okazji pokazuję na jakim etapie jest Crockery and violets, jak widać zostało naprawdę mało.



I jeszcze kolejne kołderkowe autka.



9 komentarzy:

  1. Kobito ależ Ty masz tempo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest ten zimowy hafcik.

    A te miseczki, naczynia...całkiem inny klimat - ale śliczności w pastelowych barwach.

    I do tego jeszcze kwadraciki...aż mi wstyd bo ja dawno żadnego nie wyszyłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Toż przecież znane od dawna że Lila to nie Lila, ale TYTANICA ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mam pytanko - czy Ty kiedys sypiasz?
    Bo takie tempo to raczej nie pozostawia czasu na sen. Śliczny obrazek, podusie będą pasowały. Ja też mam kawałek czerwonej kanwy pierwotnie przeznaczonej na serduszko, ale kołdra prawie gotowa i serduszko nie powstało :). Moze tey odgapie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziekuję :-)
    Aeljot - ja ostatnio wysyłałam kwadraciki w styczniu, jak to sobie uświadomiłam, to aż mi się wstyd zrobiło i postanowiłam to nadrobić.

    Irenka - sypiam, sypiam :-) A wzorek odgapiaj, proszę bardzo. Jakby co, to wiesz gdzie mnie znaleźć :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne poduszki powstają!!! Masz chyba rację z tym zimowym wyszywaniem teraz. Ja jak pomyślę, co bym chciała w domu na Boże Narodzenie, to zanim zbiorę materiały i zacznę... No a potem dopada mnie sprzątanie, gotowanie, przygotowanie prezentów.... I na ogół nie zdążam ze wszystkim, niestety.
    Fiołeczki przepiękne, oj, przy Twoim tempie to koniec tuż tuż :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tu zaniedbałam "oglądactwo", a wielka szkoda. Shiraz - śliczności, "kompotierki" zaraz będą skończone i tyle jeszcze innych różności! Czerwona kanwa możne farbować, mam nadzieję że to sprawdziłaś. Wzorek zimowy, więc może lato przywoła, bo natura jest taka przewrotna w tym roku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No prace nad porcelanką szybciutko Ci lecą, już już koniec. Ja niestety jeszcze nie, mam mały zastój.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzieki :-)

    Kanwy nie sprawdzilam, jak farbuje, to wtopilam. Ale w koncu na czerwonej kanwie trudno wyszywac czerwona nitka, moim zdaniem powinna byc tak zrobiona, zeby nie farbowala. Niemniej, jesli farbuje, to beda to poduszki jednorazowego uzytku.

    Kasiu, Twoje tempo tez jest niezle, moim zdaniem niewiele Ci zostalo :-)

    OdpowiedzUsuń