sobota, 6 czerwca 2009

Koty MTSA

Miałam bardzo pracowity dzień. Pracujemy nad pewnym projektem, zwykle plik z danym przesyłamy sobie przez pocztę, ale cały czas jesteśmy na nasłuchu na Skype i w razie potrzeby rozmawiamy. Kiedy plik jest u kogoś innego, mam chwilę przerwy. Nie da się zrobić w tej przerwie zbyt wiele, można rozprostować kości, zaparzyć sobie kawę... a można też przez chwilę wyszywać. Oczywiście nic skomplikowanego, coś, co można odłożyć w każdej chwili, co nie wymaga rozkładania zbyt wielu materiałów. Padło na koty, bo wystarczy mały kawałek kanwy i jeden kolor muliny. Zrobiłam ich dzisiaj w sumie cztery. Kanwa 18ct, mulina DMC 413.





Już od dawna za mną "chodziły". W pewnym momencie dopadła mnie przy tych kotach hafciarska chandra. No bo co ja z tymi kotami zrobię? Pomyślałam, że mogłyby ozdobić na przykład kosmetyczki. Tylko czy ja potrafię je uszyć? Albo taka duża torba... No właśnie, mój odwieczny problem. Hafty lądują w szufladzie. A chciałabym, żeby te koty nie siedziały w tej szufladzie zbyt długo. Ta torba tak mnie kusi, bo może nie jest zbyt trudna do zrobienia, torba na ramię, szeroka, prosta, dwa paski.... taka na lato, na wyjazd na plażę (nie jeżdżę na plażę, ale ten typ w każdym razie). No cóż, trzeba się będzie rozejrzeć za jakimś pomysłem.

4 komentarze:

  1. Cztery koty w jeden dzień? Twarda jesteś zawodniczka. Z torbą dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze bardzo podobały mi się te wzory kotków! Są takie jak prawdziwe koty - niby obok, a jednak w swoim kocim świecie....

    Na kosmetyczce fajnie by wyglądały, chociaż letnia torba też byłaby niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tych kotów jak na małe przerwy w pracy ;)

    I u mnie hafty raczej leżą bo ja nieszyjąca jestem a i jakiejś dobrej litującej się i do tego z maszyną obok duszy nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń