środa, 17 czerwca 2009

Odyssey - o marszczeniach c.d.

Bardzo dziękuję Wszystkim, którzy razem ze mną myślą nad tymi marszczeniami. Po wypełnieniu fragmentu, który mnie tak zmartwił, wygląda to teraz tak:


W porównaniu ze stanem poprzednim, rozprostowała się tkanina w górnej części, marszczenia na drobnych ściegach pozostały, ale są nieco mniejsze. Niemniej widoczne. W najbliższym czasie postaram się skończyć prawą część pracy i zobaczę, jak to się komponuje w całości, czy pojawią się nowe marszczenia czy może stare nieco rozejdą. Nie mam wyjścia, to jedyny sposób, żeby zdobyć doświadczenie. Kosztowny i pracochłonny, ale innego nie ma. Jeśli coś Wam przyjdzie do głowy, to proszę piszcie.

Przy okazji, wczoraj oglądałam "Doktora House", a że nie potrafię siedzieć z pustymi rękami, zrobiłam pawia. To darmowy wzór Natashy Mlodetski, tutaj jest schemat.


Jest zrobiony na szarym lnie, dawno na nim nie wyszywałam i już zapomniałam, jaki jest "przyjemny" w pracy :-) To nie jest ironia, naprawdę dobrze się na nim wyszywa mimo, że liczenie nitek jest męczące. Użyte kolory - DMC 562 i 563, nieco ciemniejsze niż na zdjęciu.

2 komentarze:

  1. Pawik uroczy, taki "Twój" wzorek - kilka XXX i jaki efekt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, z pawika zrobiłam igielnik, solidny i duży :-)

    OdpowiedzUsuń