niedziela, 12 lipca 2009

Trellis i co mi w duszy "needlpointowo" gra




Skończyłam i to o dość przyzwoitej porze, ale nocy nie przespałam. O nieprzespanej nocy za chwilę. Najpierw wymiary: 88 krzyżyków na 213. Ten haft to taka feeria kolorów. I sprawił mi przyjemność. Chyba uszyję z niego makatkę i będę się rozglądać za jakimś sielsko - wiejskim otoczeniem, żeby go tam umieścić, ale oczywiście nie upieram się przy tym. Muszę go poprzykładać do różnych tkanin, żeby dobrać mu ramkę, nie powinno być problemów, bo kolorów do wyboru jest sporo, osobiście skłaniam się w kierunku odcieni niebieskiego lub zieleni.

A teraz o nieprzespanej nocy.
Nierozważnie weszłam na blog Love to Stitch 99, a potem jeszcze w kolejny i kolejny, przeglądałam i zapisywałam zdjęcia, i myślałam nad needlpointem. Co tak naprawdę mi się w nim podoba a co absolutnie nie? Opcji jest mnóstwo. Lubię tzw. posadzkowanie, czyli wypełnianie płaszczyzny wielokątami, mam ochotę zrobić coś, gdzie pojawi się duży fragment białych kwadracików takich, jak te w Winter Shine.
Znalazłam też motyw cegiełek, na razie nie mam pomysłu, jak go wykorzystać.
Przyglądałam się wzorom, w których odcinek końcami ślizga się bo bokach wielokątów. To są wzory takie, jak na przykład Coronation z blogu, o którym pisałam wcześniej. Akurat ten przykład wydaje mi się pozytywny, poza tymi białymi fragmentami w kształcie chyba lilijki. Moja reakcja na ten haft zaskoczyła mnie samą. Spojrzałam na zdjęcie i poczułam, że mam ochotę wziąć do ręki nożyczki i wyciąć te lilijki. Cała reszta wydaje mi się taka harmonijna i elegancka. To już jest jakaś informacja o mnie ważna dla mnie rzecz jasna. O gustach się nie dyskutuje, nie krytykuję, szukam swojej drogi w needlpoincie. Usiłuję zrozumieć, co chciałabym zrobić a czego powinnam unikać. Niewiele wiem na ten temat, a czasu jest tak mało i tak szybko leci....

2 komentarze:

  1. Wspaniałe prace!!! Przejrzałam Twój blog i jestem w szoku. Ekstra, przecudne rzeczy wychodzą spod Twoich rak. Ja to jestem mały pikuś .. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :-)
    I co Ty z tym pikusiem, byłam i widziałam, to wiem. No i masz przesłodką prezenterkę Swoich prac :-)

    OdpowiedzUsuń