środa, 1 lipca 2009

W trakcie... chyba skończyłam



Wrzucam dwa zdjęcia, jedno zrobione w cieniu, drugie na słońcu, w rzeczywistości, to coś pośredniego.

Miałam zamiar zamknąć tę prace w kwadrat, ale rysując na kartce różne układy za każdym razem traciłam wysmukłość tych ostatnich elementów. Nie chcę próbować na tkaninie, bo jeśli nie będę zadowolona, to prucie źle się skończy, mulina niestety zostawia ślad na hardangerowej tkaninie.

Mnie się ta praca podoba, wciąż nie ma tytułu, chyba powinnam ogłosić jakiś konkurs :-) Mam zamiar ją oprawić w takim układzie, jak na zdjęciu, to zadziwiające, jak obrócenie całości o 45 st. zmienia efekt końcowy. W takim położeniu całość ma wymiary 123 x 123 mm. Chciałam więcej, ale nic na siłę. Wciąż nie ma środka, myślałam o koralikach, najlepiej o takim płaskim kamieniu, być może gdzieś go kiedy wypatrzę.

Kilka rzeczy zrobiłabym inaczej, na pewno węższą środkową ramkę. I coś innego zamiast tych czterech czerwonych kwadracików. Mam zbyt mało doświadczenia, by przewidzieć efekt końcowy tylko rysując, z czasem go nabiorę, ale też na pewno wymyślę kolejne błędy ;-)

Pracując nad tym zrozumiałam, że mocno tkwię w szponach symetrii, że jestem niewolnikiem ramek. Teraz po głowie chodzi mi coś z zaburzona symetrią, chciałabym też uniknąć tych obramowań. Nie wiem, czy mi się uda.

8 komentarzy:

  1. slicznie wyszlo :)
    bardzo mi sie podoba :))
    dla mnie to wyglada na "otwarte okno"
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. O mistrzyni :D Allachy!! Pięknie projektujesz ^^ masz smykałkę. No i podziwiam zapał ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy Ty w poprzednim wcieleniu nie byłaś przypadkiem mnichem benedyktyńskim?? Oniemiałam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne są twoje hafty, zaglądam i ciągle podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi się te małe kwadraciki niezmiernie podobają!
    Środek proponuję wykonać drobnymi pięknie ustawionymi drobnymi koralikami. tylko muszą być przyszyte 'w szeregu' a nie jak popadnie. Tylko ze jako zwolenniczka symetrii nie będziesz miała z tym kłopotu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję. Muszę przyznać, że mnie samej ta praca się podoba.
    Mnichem, to może i byłam, pojęcia nie mam :-)))
    Myślałam o koralikach, nawet zrobiłam przymiarkę, ale mam za duże, muszę znaleźć mniejsze. Ale naszyłabym je tylko i wyłącznie na środku.

    OdpowiedzUsuń
  7. zauroczenie! podziw!
    To jest coś wspaniałego!!!!!

    OdpowiedzUsuń