środa, 8 lipca 2009

Winter Shine

Kiedy już wypróbowałam różne ściegi na monocanvie (po czym sprułam wszystko dokładnie, bo żal mi było tej kanwy na próbki), postanowiłam zrobić coś nowego. Bardzo chciałabym napisać, zobaczcie, co wymyśliłam, ale ten pomysł jest mocno inspirowany tym, co zobaczyłam na domowej stronie Gay Ann Rogers. Dość często tam zaglądam, zajrzałam też w niedzielę i już nie potrafiłam się od tego uwolnić. Bardzo chciałabym umieć skomponować coś takiego samodzielnie, ale jak na razie, nic z tego. Zaczynałam rysować wzór i za każdym razem dorysowywałam te cztery promienie wypełnione białymi kwadracikami. Kopiowałam również kształt brzegu. Uznałam, że nie ma siły, wkomponuję te promienie w swoja pracę, zachowam też brzeg, skończę i będę mogła zająć się czymś innym. W sumie nawet nie czuję się autorką tego pomysłu. Praca GAR zatytułowana jest jest Summer Sunshine. U mnie słońca mało, kolory zimowe, ale biała nitka nadaje jej blasku, nawet na zdjęciach trochę to widać, stąd tytuł.



Wymiary gotowej pracy: 165 mm x 165 mm.

Użyte materiały:
monocanva 18
kolor biały - DMC Pearl Cotton #5
kolor jasno szary - mulina Anchor 234
kolor ciemno szary - mulina Anchor 236
kolor niebieski - kordonek Ariadna 76 tex x 2 (10g/65 m)
Do wyszywania używałam nierozdzielonej muliny (6 nitek).

Teraz wracam na jakiś czas do krzyżyków, bo to, co znalazłam, zauroczyło mnie. Sprawdziłam, brakowało mi tylko jednego koloru, no tyle to mogę sobie dokupić. I dokupiłam :-)

5 komentarzy:

  1. To już teraz wiem dlaczego nam zniknęłaś :)
    Ciekawi mnie jakie krzyżyki Cię dopadły....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dalej pod wrażeniem zdolności ;> piękne prace ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Lilka, zgadnij co zrobiłam po przeczytaniu pierwszego zdania...... roześmiałam się w głos :))))

    To jednak niesprawiedliwe, żebyśmy były pozbawione możliwości eksperymentowania, żeby takie materiały były na wagę złota ( no prawie).

    Winter Shine piękny jest !!!! Czekam kiedy znowu znudzą Ci krzyżyki.

    Wczoraj dzwoniła Marta z pasmanterii, ma już polskie nici perłowe #5 i #8 - cena ok 6,oo PLN- zerknij u siebie to jest Maja Ariadny
    http://www.ariadna.com.pl/index.php/maja---nowosc.html
    może któryś kolor będzie pasować do nowych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba. Napisz koniecznie, jakie masz wrażenia z użycia tej monocanvy, bo ja się cały czas łamię - zamawiać-nie zamawiać... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję :-)
    Aniu, dopadły mnie krzyżyki z firmy Workbasket, dokładniej Trelis. Zajrzyj tutaj
    http://www.theworkbasket.net/needlepoint
    i kliknij na numer 28. Ale warto obejrzeć wszystko :-)

    Krzysiu, zgadzam się, to niesprawiedliwe, żebyśmy kanwę traktowały niczym najcenniejszy skarb. A krzyżyki, to mi się chyba nigdy nie znudzą, needlepoint też raczej nie, jedno i drugie bardzo mnie pasjonuje. Tę Maję muszę wypróbować koniecznie.

    E.guniu, o pierwszych wrażeniach z pracy z moncanvą pisałam w poprzednim poście, nadal uważam, że jest świetna. Na pewno będę na niej pracować, na pewną jej dokupię, choć na razie mam jej aż nadto. Ale z pewnością prędzej czy później mi jej zabraknie. Na monocanvie udaje się coś, co nie wychodzi kompletnie na hardangerowej tkaninie, chodzi o ściegi równoległe do nitek kanwy prowadzone przez jedną nitkę. Tworzą taki delikatny cień i równo się układają.

    OdpowiedzUsuń