poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Kołderka 831 - wieści z frontu :-)

Z frontu robót oczywiście. Ale najpierw autorki kwadracików:

żaglówka - abc krk
wywrotka - DOO Głogów
miś w samochodzie - Danut Śrem
wóz strażacki - DOO Głogów
zielony samochód - Ula
brązowy bolid (chyba?) - Renata Solec Kuj.
robot - Agnieszka
statek - Dorka W-w
czerwone autko - Grażka Choszczno
niebieskie autko - kwadracik nie został podpisany
pies na skuterze - MA Leszno
żaglowiec - busia

Przeceniłam własne możliwości, na razie mam gotowy wierzch


Powodów tak wolnego tempa jest kilka. Pierwszy, to wciąż niewystarczające z mojej strony umiejętności. Bardzo mi zależało na równiutkim pozszywaniu poszczególnych części a to oznacza, że wszystko trzeba starannie pospinać szpilkami. To zajmuje czas. Ale dzięki temu z wielu fragmentów jestem dumna, np. z tego:


I większość kwadracików tak dokładnie udało mi się pozszywać. Niemniej nie wszystkie. Z tego np. dumna nie jestem

ale wiem, że w pikowaniu częściowo znikną a w całości nie będą bardzo widoczne.

Tkanina w robociki pochodzi z kołderkowego magazynu i jest naprawdę cudowna w szyciu, miękka, doskonale się układa, no i jest bardziej kolorowa niż na zdjęciu.

Drugi powód opóźnień, to urodziny mojej mamy. Spędziłam u niej cały wczorajszy dzień, a wcześniej uszyłam dla niej makatkę i zakładkę do książki. Szyłam w pośpiechu, obie rzeczy wyglądają fajnie, ale musicie mi uwierzyć na słowo, bo nie zrobiłam zdjęć. W każdym razie spodobały się, więc chyba jest nieźle.

Wracam do szycia, dokładniej, zabieram się za kanapkę :-)

12 komentarzy:

  1. Malutkimi niedociągnięciami nie zrażaj się.Najprawdopodobniej tylko ty je widzisz.Kołderka będzie śliczna;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. kołderka już jest piękna :)) Podziwiam Ciebie i Twoje prace :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna szmatka, faktycznie niespotykana! Odczep się od tych niedoszyć o których piszesz, w ogóle ich nie widać. Ale znam Twoje hafty, więc wiem jaka jesteś precyzyjna i staranna i dbałość o szczegóły masz w genach!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja podziwiam wszystkie zakręcone dziewczyny szyjące kołderki i uczestniczące w kołderkowcyh akcjach. Ciebie też podziwiam :) aha nie ma żadnych niedociągnięć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie Ty tam widzisz usterki, dla mnie jest pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostro zabrałaś się do szycia! I mnie to zdopingowało do wyciągnięcia maszyny. Kołderka będzie niepowtarzalna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lila ... nie przesadzaj Kobieto! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki wielkie. Kołderka ładnie wychodzi, to głównie zasługa tej tkaniny w robociki.

    Nie przesadzam, ja tylko chciałabym umieć szyć równiutko, ale to łatwe nie jest.

    W każdym razie kanapka zrobiona i już zaczęłam pikowanie, przepikowałam wzdłuż długich szwów biegnących z góry na dól i wypikowałam pierwsze trzy kwadraciki, zostało dziewięć, jutro ciąg dalszy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lilka! Na litość boską! Nie biczuj się! Toż to cudo jest!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tam żadnych niedociągnięć nie widzę - powiększyłam zdjęcie i też nie widzę :)
    wręcz przeciwnie, jestem pod wrażeniem - tempa, kompozycji, tkaniny - a co będę wymieniać - czapki z głów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lilu,ty już szyjesz równiutko. Kołderka przecudna!

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczności.... brawo Lilka...
    a te takie malutkie cosie znikną po pikowaniu, zobaczysz..... ;)

    OdpowiedzUsuń