wtorek, 11 sierpnia 2009

Stitch in time

To haft z serii Workbasket, czyli jakby to Ania P. określiła, kolejny amerykański prościak. Uwielbiam to określenie :-) Nic nie poradzę, że znów coś takiego mnie urzekło i wciągnęło na zabój. Na razie jest tyle:


Kilka zbliżeń.

Narożnik z lampą

i bez lampy,



napis

i drobny element po lewej stronie wewnątrz ramki.

Wyszywam na cieniowanej kanwie 14ct mulinami Anchor 922, 920, 848, 360 oraz DMC 3865. Bardzo podoba mi się napis, szczególnie ten niebieski kolor (Anchor 922) na kawowym cieniowanym tle. Praca zajmuje sporo powierzchni, ale jest "rzadka".

Wzór zawiera elementy needlepointa, ale decydując się na kanwę postanowiłam przerobić wszystko na krzyżyki. Nie powinno być trudno. Szczerze mówiąc szkoda by mi było lnu, dlatego zdecydowałam się na kanwę. W najbliższym czasie chcę zacząć wyszywać na lnie i możliwe, że tak już pozostanie. Krótko mówiąc wyzbywam się kanwy. Ale nie zarzekam się, kanwa ma swój urok.

Ten haft jest raczej z tych "surowych". Wypatrzyłam go już jakiś czas temu, schemat mam bardzo niewyraźny, kolory dobrałam według własnego uznania, być może nie wyszyję pewnych fragmentów lub podmienię je na inne. Nie pokażę Wam docelowego obrazka, będę pokazywać kolejne elementy. Pojawią się króliczki, sówki, wiewiórki... :-) ale też środek wypełniony gałązkami i powinnam napisać kwiatami, ale to takie stylizowane kwiaty, charakterystyczne dla Workbasket.

W pewnym momencie odłożę tę pracę na bok, bo czekam na kwadraciki na kołderkę za jeden uśmiech, to pilna kołderka, ale myślę, że cały haft będzie gotowy jeszcze w sierpniu.

6 komentarzy:

  1. bardzo mi się podobają te kremo-brązy na cieniowanej kanwie. Będę czekać na efekt końcowy który na pewno będzie powalający :)

    OdpowiedzUsuń
  2. znowu szykuje się jakieś arcydzieło :), czekam na kolejne odsłony :).

    OdpowiedzUsuń
  3. O proszę :-). Też mam go w planach, z tym, że użyję innych nici i materiału.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja wiem, a ja wiem jak będzie wyglądał docelowo! Jestem dzielną Dziewczynką i sobie wygrzebałam ;) Ale już teraz jestem pewna że Twój będzie ładniejszy kolorystycznie od oryginału, który mnie wydaje się szary i smutnawy :(((
    A te listki w rogu przypominają mi mój sampler LD - był tam taki jeden element składający z goniących się listków ....
    Ciekawam dalej co będzie się działo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję bardzo. Arcydzieło to raczej nie będzie, w moich wyobrażeniach jest ładne, zobaczymy jak mi się uda to zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością.

    Abulinka, na czym zamierzasz wyszywać?

    Aniu, wiedziałam, że znajdziesz :-) Moim listkom daleko do Twojego samplera ale wyszywając je o nim właśnie myślałam :-) Podobają mi się te drobne jasne krzyżyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lilka kupiłam oryginalne jedwabne nici. Do tego dość długo dobierałam len. Te kolory, które mam w domu wydały mi się zbyt blade, natomiast oryginalny podany w schemacie trudno odnaleźć w sklepach zagranicznych.Teraz czekam na len z sewansco, inny niż w schemacie, choć ten sam rozmiar.Mam nadzieję,ze będzie ok :-)

    OdpowiedzUsuń