środa, 5 sierpnia 2009

Szaroniebiesko po raz czwarty...

... ale nie ostatni. Jak widać na poniższym zdjęciu, jeszcze dwa elementy. Na razie nie wiem, jak będą wyglądać.


Poniżej zbliżenie nowego elementu:


Szkoda, że nie potrafię pokazać na zdjęciu tego, na czym bardzo mi zależy, chodzi mi o sznureczek biegnący środkiem z góry na dół i z lewej do prawej. To prosty ścieg, tak jak backstitch tyle, że wykonany poczwórną nitką muliny - efekt bardzo mi się spodobał, sznureczek tak ładnie wypełnił środek.

Zastanawiam się też nad brzegiem. Z jednej strony marzy mi się cieniowana ramka z drobnych kwadracików, z drugiej - mocny ciemny brzeg. No cóż, trzeba będzie wypróbować.

5 komentarzy:

  1. piekne to te nowe cos,hihi
    przez te super rzeczy nie wiem jak sie po polsku wyslowic hihi
    czy to wystaje ponad kanwe???
    daje taki 3D efekt!!!
    swietne!!!kurcze ja chyba za milion lat do tego dojde ...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. jak się przyjrzeć, to widać te linie :), a kwadracik, to istne cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rety! Te gwiazdy są NIESAMOWITE! Właśnie przez sznureczek i piękny podkład. Padam do stóp!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję :-) Te ściegi są w sumie proste, ale efekt mi sie podoba, fajnie, nie tylko mnie. Na te pozostałe dwa kwadraty nadal nie mam pomysłu. Ale coś mi tam po głowie chodzi.

    OdpowiedzUsuń