czwartek, 17 września 2009

Choinki i inne drobiazgi

Mój wolny czas skurczył się do mokroskopijnych rozmiarów, mogę sobie pozwolić na wyszywanie dopiero wieczorem, często późnym wieczorem. No i kilka krótkich chwil rano. Ale to wszystko. Czekam na weekend jak na zbawienie. Być może uda mi się wówczas zagospodarować to, co powoli powstaje wieczorami.
Najpierw choinki. Choinki nie są bożonarodzeniowe, nic podobnego. I mają żywsze kolory niż te na zdjęciu, ale mimo wielu prób nie udało mi się zrobić lepszych.




To wzory Renato Parolin. Choinki są w sumie cztery, ale tyle cierpliwości to ja nie mam. Z drugiej strony, kto wie, bo to naprawdę ładne wzory i jest w nich coś radosnego.

Poniżej drobiazg, który moim zdaniem będzie się dobrze komponował z odcieniami czerwieni a raczej bordo.


I zawieszka. Z lampą i bez.



Zawieszka jest treningowa, chciałam sprawdzić, jak w klejeniu zachowuje się satynowa wstążka. Fatalnie ale można sobie poradzić. Hafcik powstał dawno temu i leżał sobie w szufladzie. Zawieszka nie jest specjalnie rewelacyjna, powiedziałabym, że poprawna.

I to by było na tyle, uciekam do pracy :-)
Miłego dnia!

12 komentarzy:

  1. Śliczne hafciki, zwłaszcza choineczki, nic na to nie poradzisz że jednak kojarzą się świątecznie, ale to chyba nie jest ich mankament;)
    Koniecznie wyszyj pozostałe do kompletu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczne te choinki Zlociutka

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podobają mi się Twoje prace. Choinki są urocze!

    OdpowiedzUsuń
  4. hafciki są fajniutkie, a zawieszka superowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo miłe obrazki! I takie świąteczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Choinki są superzaste! Mam słabość do tych drzewek niezależnie od tego czy mają czy nie charakter świąteczny.

    OdpowiedzUsuń
  7. no, Lilka, jak to jest "treningowa" zawieszka wykonana "poprawnie" to ja czekam na wiecej!
    Wlasnie stalam sie wlascicielka tej uroczej zawieszki (Lilka jak ta zawieszka miala byc na fanta to mowy nie ma... zostaje u nas :P ) Wstazeczka jest przyklejona perfekcyjnie i oczywiscie zadne ze zdjec nie oddaje w pelni jej urody :) No to usciski Zlociutka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziekuje pieknie :-)
    Te choinki sa takie wesole, nie wygladaja mi na swiateczne, ale wiadmo, choinka zawsze sie tak kojarzy.
    Pierzasta, w tej przesylce nie bylo nic dla Ciebie, wszystko dla Mlodej, z nia pertraktuj :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. bosz........ udam glupa i cos wrzuce do puszki.... jak powiem, ze to dla niej to cena wzrosnie [ten padajacy na glebe]

    OdpowiedzUsuń
  10. Choinki świetne- oryginalne i faktycznie radosne - oj, może ja się skuszę na całą serię - kieeeedyś.

    zawieszki zazdroszczę - uroczy drobiazg.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sliczne choineczki, kolorki są fajne:) A z tym czasem to mam to samo, tylko poźnym wieczorem mogę sobie powyszywać, ale cóż, dobre i to. Chociaż chciałoby się kiedyś tak zasiąść do jakiegoś hafcikowego maratonu:)

    OdpowiedzUsuń