środa, 2 września 2009

Pudełko na magnesik

Miało być na magnesik i jest, ale niestety magnesik nie działa. Działało wszystko na sucho, po zaklejeniu materiałami przestało. No trudno. Może, jak już wszystko idealnie wyschnie, zacznie działać. Zobaczymy.
Korzystałam z tej strony, można tam znaleźć istne cuda!
Moje pudełko wymaga jeszcze treningu, to pierwsze tego typu. I nie jest łatwe do zrobienia mimo prostoty opisu.


Otwarte pudełko wygląda tak


Widok z przodu


z boku

Pokarało mnie też, bo chciałam sobie trochę ułatwić. I pojawiły się kosmiczne niedoróbki. Nawet ich nie opisuję. Następne zrobię zgodnie z instrukcją.
Trudne jest dla mnie ustalenie przerw między elementami oklejającymi całość. No i równe ich przyklejenie do tkaniny. Ale trening czyni mistrza, no to potrenuję :-)

Poniżej ostatnie z serii pudełek z pokrywką. Wykorzystałam do ozdobienia needlepointowy haft, ten w wersji na unifilu. Tu widać wyższość monocnvy nad unifilem, monocanva idealnie zachowuje kształt, unifil nie mimo, że haft został wyprany i sporo wysiłku włożyłam w nadanie mu idealnego kwadratowego kształtu.




8 komentarzy:

  1. Zazdrość mnie skręca coraz bardziej i bardziej z każdym Twoim pudełkiem. Są cudowne, prześliczne, a ja tak lubię pudełeczka :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się przyznać,że Twoje hafty podziwiałam, ale te kolory...Hau, hau odwołuję moje myśli, wszystko przecież zależy do czego dany haft użyjemy ;-)
    Pudełka są przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  3. zdolniacha mimo małych niedoróbek jesteś lilka :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem pełna podziwu dla Twoich zdolności:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Siedzę i kręcę głową z podziwu... Genialnie!!

    OdpowiedzUsuń
  6. same śliczności produkujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne pudełko. Czy pozwolisz odgapić od ciebie wzór haftu :) ?!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kawa, dziękuję :-) Odgapiaj do woli, w razie wątpliwości, pytaj.

    OdpowiedzUsuń