niedziela, 27 września 2009

Serduszka i ... nic więcej


Wytęż wzrok i policz, ile serduszek widzisz na powyższym obrazku. Dla własnej satysfakcji, bo nagród nie przewidziałam :-)

Trochę się wygłupiam, ale prawda jest taka, że praca pochłonęła mnie całkowicie pozbawiając resztek wolnego czasu i udało mi się jedynie wczoraj skończyć serduszka i zacząć pewien drobiazg. Drobiazg na razie nie nadaje się do pokazania, ale może już wkrótce, bo niewiele zostało :-) Miałam cichą nadzieję na jakieś nowe pudełeczko, ale to też musi poczekać. W ciągu tego tygodnia igłę miałam w ręce może w sumie przez pięć minut.

Wasze blogi natomiast czytam systematycznie i nie mam w tym względzie żadnych zaległości, głównie dlatego, że to czytanie to miłe wytchnienie i oderwanie się od pracy przed snem. Myślę, że jeszcze przez miesiąc będę tak mocno zajęta a potem zwolnię tempo i odzyskam nieco czasu na własne przyjemności :-) A może uda mi się to wcześniej? Oby!

18 komentarzy:

  1. Modyfikuję, bo w poprzednim komentarzu niezręcznie się wyraziłam: I ja czytam systematycznie co u Ciebie słychować :) Serduszek jeszcze nie policzyłam ale wiem jedno, że te Renatowe lubię najbardziej. Gratuluję bardzo ciekawej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się czasem zastanawiam, czy jak bym mniej cyztała w necie to więcej by mi na tamborku przybywało :) Serduszka bardzo łądne i ciekawa jestem co z nich zrobisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki :-)
    Ania, ja nie zauważyłam żadnych niezręczności, daj spokój.
    Yenulka, mnie się marzy pudełko, do którego zmieszczą się wszystkie moje tamborki, na razie leżą "pod ręką", ale chciałabym je schować. Mam trzy okrągłe i cztery ramki do needlepointa, a tych do needlepointa jeszcze przybędzie.
    Gdybym nie czytała blogów, to oczywiście w tym czasie robiłabym coś innego, tylko po co? Potrzebuje do Was zajrzeć i zobaczyć, co fajnego wymyślacie, robicie albo co słychać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne serducha ja tez nie policzyłam

    OdpowiedzUsuń
  5. Lilka, a jak wygląda ramka do needlepointa?


    Ja też jestem uzależniona od czytania blogów, najchętniej rano przy porannej kawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne serduszka, liczyć nie będę, ale za to czytam Cię systematycznie, bo jak napisałaś to miłe wytchnienie, a czesto również inspiracja do dalszego działania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Liluś! Liczyć nie będę, bo słaba w Królowej Nauk jestem.
    Ale zapraszam na mojego bloga po wyróżnienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo....ja jak Yenulka: najchętniej przy porannej kawie :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Yenulka, nie można w komentarzach wklejać linków, ale zajrzyj tu u mnie, po lewej stronie do needlepointa, na samym dole jest link pod nazwa ramki do needlepointa.
    Ata, dziękuję raz jeszcze :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, a mi się spodobało to co wymyśliła Madzia: kupiła blejtramy w sklepie majsterkowym, zdjęła płótno i tad dam!!!! Jest ramka :)
    Nie przyglądałam sie jeszcze cenom blejtramów ale może to jest gra warta świeczki? Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Lilka, dziękuję:)

    Czytałam u madziuli o tych blejtramach, i tak spróbuję jak przyjdą zakupy, ale zaczyna się we mnie lęgnąć świadomość że potrzebuję ramki :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli chodzi o ramki do needlepointa, to wszystko jedno z czego są. Najważniejsze, żeby kanwę dobrze sie upinało. Ja to robie pinezkami. Jeśli dobrze wchodza w blejtramy, to czemu nie?

    I kilka unformacji o ramkach z S&S. Można je składać i rozkładać, można tworzyć ramki o różnych rozmiarach. To plus. Ale może być też tak, że te ramki się wyrobią i po kilkukrotnym złożeniu i rozłożeniu będą bezuzyteczne, nie mam doświadczenia w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem pod wrażeniem twojego blogu, siedzę i oglądam i oglądam:) sama trochę wyszywam ale nie tak jak Ty!

    Bardzo mi się podoba haft hardanger, ale nie mam jeszcze zbyt duże wiedzy o nim, ale kusi, kusi mnie mocno:)

    Blog ląduje w ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne serducha:) Chyba dojrzałam tam wiewiórki? Najfajniejsze są:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Lilka, natchnęłaś mnie!
    bo ja oklejam pudełka ma przydasie, papierowymi serwetkami
    wykorzystuję różne gotowe pudła, ale czasem muszę dorabiać przykrywki
    czemu ja wcześniej nie wpadłam na to, że można robic takie proste jak ty ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Serduszka piękne, wierzę Kankance na słowo, co do ich liczby:)
    No i przez Ciebie cały czas mam te pudełka w głowie;)

    OdpowiedzUsuń