czwartek, 17 grudnia 2009

Carriage House Samplings - Frederika

Pozwolę sobie nazywać ją Fryderyką :-)
Tak wygląda obecnie, jedno skrzydło na razie trzyma za sobą, ale mam nadzieję, że jutro - pojutrze, rozwinie je w całej okazałości.


A tu, proszę bardzo, do tego zmierzam:


No to znikam, trafiło mi się nieco wolnego czasu dzisiaj, wracam do Fryderyki :-)

7 komentarzy:

  1. Bardzo dostojna ta Fryderyka, pochwal się efektem końcowym

    OdpowiedzUsuń
  2. Liklaaaa, jak dawno u Ciebie nie byłam.

    Fryderyka jest bardzo dostojna i ma jakąś tajemnicę, zupełnie jak jej imię. Czekam na rozwinięcie skrzydeł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ piękny wzór! A jakie Twoje piękne wykonanie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. mhhh specyficzny wzór - trochę nie w moim stylu, jednak z ciekawością śledzę rozwijanie skrzydeł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fryderyka niczego sobie ;)
    Jak zwykle piękny wzór wynalazłaś...czekam na efekt końcowy :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki dziewczyny :-)
    Fryderyka już skrzydła rozwinęła.
    Marzy mi się torebka na wiosnę - lato, tylko tkanin muszę poszukać. Poza tym, zawsze mogę ją oprawić :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lilko, szalejesz jak zwykle! Dopiero co choineczkę skonczyłaś i już piękna Fryderyka się szykuje!!! Z ciekawością będę śledzić, jak zakomponujesz resztę haftu, no i czy torebka powstanie :) Pozdrawiam serdecznie i świątecznie :*

    OdpowiedzUsuń