poniedziałek, 14 grudnia 2009

Jardin Prive Au Coeur de la Maison - skończyłam

Są takie hafty, które trzeba zrobić teraz, zaraz, natychmiast. I ten taki właśnie był. Skończyłabym go wczoraj, ale zabrakło mi jednego z kolorów. Dzisiaj dokupiłam i teraz mogę już cieszyć się gotową pracą. Kombinowałam z balansem bieli w aparacie, wrzucam dwa zdjęcia najbliższe rzeczywistości.



Mam wielką ochotę na kolejny drobiazg w tym stylu, ale na razie nic nie wpadło mi w oko. Szukam :-)

4 komentarze:

  1. Wyszło pięknie!...Ty chyba masz motorek w rękach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny haft, nie dziwię się, że nie moglas wytrzymac. A co do tego motorka w rękach to Dorota ma rację - wyszywasz jak burza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło cudownie, uwielbiam takie klimaty :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno do Ciebie nie zaglądałam, a tu takie cuda!Piękny ten sampler!

    OdpowiedzUsuń