niedziela, 27 grudnia 2009

Niedzielne maleństwo czyli świątecznego nastroju ciąg dalszy :-)

Pozazdrościłam Ani choinki i też sobie zrobiłam.


Oprawa jest ciemnozielona, bardzo ładnie współgra z ciemną zielenią pośrodku choinki.
Będę musiała ją jeszcze raz rozzbroić, bo coś mi się krzywo oprawiła. Ale nie mam już dzisiaj do niej cierpliwości. Powalczę za jakiś czas. Na razie stoi na stole w dużym pokoju, potem zawiśnie na ścianie w mało widocznym miejscu schowana za wieszakiem na ubrania po to, by za rok znów zagościć w dużym pokoju :-) Aniu, wielkie dzięki, bo sprawiłaś, że mam już dwie choinki!

Dopisane:

Dorobiłam dziób. Dowód na zdjęciu poniżej :-) Teraz się pomęczę z włożeniem w ramki.

17 komentarzy:

  1. superancka choineczka i oprawa!! Gratuluję!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna praca. Prosty i elegancki wzór.Pozazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna pięknota! Lilka - pali Ci się w rękach! Jakie tempo!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi, hi cieszę się że sprawiłaś sobie tralala-radość :) No i już oprawiłaś! Ja swojego ptaszora jeszcze w rękach obracam - straszliwie mi się podoba i nie wiem czy sobie wieczka na pudełko nie ozdobię, a co?!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, ze sie Wam podoba.
    Ale juz go wyciagam z ramek i poprawiam, bo on nie ma..... dzioba. Pieknie, co?

    OdpowiedzUsuń
  6. O kuraki! Dzioba faktycznie nie ma!!!! Ale numer! On taki mało pyskaty jest! Lilka - to inwencja twórcza, ot co!

    OdpowiedzUsuń
  7. Już ma :-) Może pyskować do woli :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowity kurak! Chyba też go sobie strzelę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Strzelaj, strzelaj. Błyskawicznie się go wyszywa. A efekt fajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Błyskawicznie jak się ma igłę z turbodoładowaniem!
    Świetny ptaszor! :-))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziobak, dziobak, dziobak ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. u ciebie swieta nie maja konca hahahah :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach jej, skąd Ty bierzesz te prześliczne wzory? Bardzo niebanalne i efektowne drzewko...

    OdpowiedzUsuń
  14. Solith, od Ani :-) Napisałam zaraz na początku notki, zajrzyj do Niej, to się przekonasz.

    OdpowiedzUsuń