sobota, 31 października 2009

Nadal jednokolorowo... :-)

Najpierw podziękowania dla Apli za wyróżnienie, polecam jej blog wszystkim, którzy lubią szyć lub o szyciu i wykrojach poczytać. Dziękuje też Wolvin, i też polecam jej blog, jako blog pełen pomysłów :-)

W ciągu ostatnich dwóch tygodni powstały dwie prace. Pierwsza, mniejsza, o wymiarach 15 cm x 9 cm dość szybko. Kanwa cieniowana (delikatne zielonkawe zacieki), mulina DMC 934.


Nad drugą spędziłam znacznie więcej czasu, ale też sprawiła mi mnóstwo przyjemności i nieco kłopotów.


Wymiary 19,8 cm x 19,8 cm, kanwa cieniowana (delikatne cieniowania w kolorze kakaowym), mulina DMC 924. Wzór wydaje się prosty, ale kilka razy się pomyliłam i musiałam poprawiać, nie obeszło sie bez wypruwania. Podoba mi się zestawienie koloru kanwy z kolorem muliny.
Oba wzory geometryczne, pierwszy łatwy i szybki, ten drugi osobiście mnie zachwycił.

Na razie wciąż mam ochotę na jednokolorowe hafty, ale powoli rozglądam się za czymś innym, nie chodzi o ilość kolorów, chciałabym, żeby było ich mało, ale tak sobie myślę, może jakieś zioła?

Dziękuję za trzymanie kciuków i dobre myśli, jeszcze nie wiem do końca, czy wszystko się udało, czekam, ale powinno być dobrze :-)

niedziela, 18 października 2009

Pudełko dla Darii

Musiałam, po prostu musiałam zrobić dzisiaj jakieś pudełeczko. I tak powstało pudełko dla Darii. Daria jest koleżanką Młodego, razem trenują. Niezwykle żywiołowa i radosna dziewczyna. Zaraża śmiechem.
Zaplanowałam coś innego, ale w trakcie koncepcja zmieniła mi się kilka razy i tak powstało takie oto pudełeczko ( wymiary 16 x 16 x 10 cm - w przybliżeniu)


Na wieczku widać ślady kleju, nie jestem pewna, czy już tak nie zostanie, sprawdzę rano. Ciemne jednokolorowe tkaniny są trudne w oklejaniu pudełek. I jeszcze środek.
Trzymajcie za mnie kciuki, bo czeka mnie bardzo trudny tydzień, dużo od niego zależy.
No to do następnego razu :-)

sobota, 17 października 2009

Niebiesko mi, bordowo mi ... w każdym razie jednokolorowo :-)

Dostałam wyróżnienia od Violki, Jasmin i Koroneczki. Bardzo za nie dziękuję. Są tym cenniejsze, że wyróżniłyście mój blog w okresie, gdy mało i rzadko piszę.

Taki już mam rytm pracy i nic na to nie poradzę. Właściwie, to się przyzwyczaiłam i nie narzekam :-) W krótkich wolnych chwilach udało mi się skończyć dwa jednokolorowe hafty.

Pierwszy z nich właściwie mnie urzekł. Nie mogłam się oprzeć. Mulina to DMC 924, kanwa cieniowana 14 ct. Wymiary haftu 18 cm x 18 cm. Kolory na zdjęciach są zwykle przekłamane, ale to zestawienie jest naprawdę bardzo ładne.


Drugi, to kontynuacja serii zaczętej jakiś czas temu.


Zdjęcia pokazuję w odwrotnej kolejności niż kolejność powstawania tych prac. Spróbuję dzisiaj jakoś wykorzystać pierwszy nich, bo za pudełeczkami bardzo mi już tęskno.

niedziela, 4 października 2009

Trzy drobiazgi

Te drobiazgi, to elementy większych całości. Pierwsze dwa wzięte z saplerów Fursome Real - Long Dog Samplers:

12,6 cm x 12,6 cm

średnica 6,5 cm


Trzeci, to fragment Nine Red 2 - Amon Ami Pierre:

14 cm x 14 cm


Niestety, nie mam całego wzoru, mam tylko sześć elementów, a szkoda, bo w całości wygląda to naprawdę ładnie i ciekawie. Taka "szachownica" trzy na trzy, możne wyszyć te fragmenty obok siebie, można jako odrębne całości. Obecnie pracuję nad kolejnym z fragmentów. Wyszywam je właśnie jako takie odrębne całości.

Wciąż pracuję jednym kolorem i o dziwo, nie nuży mnie to.

Jak zwykle powstaje pytanie, co z tym będzie. Nie wiem, ale nie mam już oporów przed wyszywaniem do szuflady, przyjdzie taki czas, gdy będę mogła porozkładać moje hafty na podłodze i poszaleć z ich wykorzystaniem. Przy trzecim z haftów pomyślałam o podkładkach. Pytanie, czy wystarczy mi cierpliwości, by zrobić wszystkie :-)

Nie chcę pisać wciąż, że jestem mocno zapracowana, nie narzekam, powoli zapanowałam nad zmęczeniem, udaje mi się wieczorami wygospodarować odrobinę czasu na haft. Jeszcze nie panuję nad obowiązkami zawodowymi - to trochę jak przedzieranie sie przez dżunglę, trzeba usunąć przeszkody znajdujące się przed nami, wiadomo, że za nimi są następne, podobne, nie myślę o nich, dotrę do nich i wtedy sie nimi zajmę. Tych przeszkód jest już mniej, jeszcze tydzień, może dwa i wszystko utworzy harmonijną układankę. Nie będzie mniej pracy, bedzie lepiej zorganizowana :-)

Miłej niedzieli!