sobota, 23 stycznia 2010

Charming tulips i inne drobiazgi

Od świąt dłubię sobie w wolnych chwilach, ale jest ich tak mało, że niewiele się dzieje.
Tulipanki, to sampler, pokazuję fragmenty. Kiedy zobaczyłam go pierwszy raz, wiedziałam, że prędzej czy później wezmę się za niego. Ilość stresu, jaką mam teraz w pracy, wykańcza mnie, przy tulipankach na moment zapominam.



Dolny fragment chciałam sfotografować raz jeszcze, ale baterie w aparacie odmówiły posłuszeństwa, muszę je naładować.

Oglądając od czasu do czasu jakiś film, zrobiłam szalik, ma chyba ze dwa metry długości.




I jeszcze postępy we Fryderyce. Już niewiele zostało, ale jeszcze to potrwa, bo za własne prace biorę się ostatnio naprawdę na krótko :-)


I jeszcze wyróżnienie. Cyryllo, pięknie dziękuję :-)

15 komentarzy:

  1. Fryderyka urzekającej urody, a dalszego ciągu samplera jestem bardzo ciekawa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze piękne wzory. Jak na małą ilość czasu tworzysz całkiem sporo tych swoich cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lilka, piękne wzory, będą cudne hafty !!!

    Jestem pod wrażeniem, że Ty!!! haftujesz na lnie, ale jak widać po szaliku, nie ujawniłaś nam jeszcze wszystkich swoich talentów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sampler to moje marzenie :-)
    Pokazałaś piękny fragment-kolorystyka b.obiecująca.
    A Fryderyka - rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
  5. Fryderyka wywołuje zachwyt! Tulipanki to chyba następne coś na co zachoruję po Ink które dłubię. No a szal - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech... co ja będę się rozpisywać... słów mało i tyle :) Podziwiam Twoj gust w wyborze wzorów!

    OdpowiedzUsuń
  7. To, że Twoje hafty zachwycają to oczywiste, no ale szalik! Taki skomplikowany, ażurowy wzór przy oglądaniu filmu!? Lilko, jesteś niesamowita!!!
    Trzymaj się w tej pracy i odstresowuj się przy wyszywaniu jak najwięcej!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne tulipany!! A szala zazdroszczę i już!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję bardzo :-)
    Na drutach nauczyłam się robić dawni temu tylko jakoś weny do nich ostatnimi laty nie miałam. Wzór na szaliku nie jest zbyt skomplikowany, powtarza się co 10 rzędów, podpatrzyłam u Gackowej :-)
    Tulipanki wyszywam na tkaninie do hardangera.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne twoje prace, podziwiam systematycznie, choć nie wpisuję w komentarz to szalenie mi się podobają.Pozdrawiam cieplutko.Jasmin

    OdpowiedzUsuń
  11. Tulipanki są magiczne! Szalik też, uwielbiam takie długie szaliki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak to niewoele sie dzieke co do ciebie wejde to zawsze cos nowego widze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Za te wszystkie cudowności zapraszam po wyróżnienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem w trakcie oglądania Twojego bloga -prace zachwycające.Szczególnie needlepointowe.Ja własnie zaraziłam się tą techniką .Wspaniale dobierasz kolory!!!Dziękuję za niektore linki bardzo dla mnie przydatne.Gratuluję zdolności i Życzę ciekawych pomysłów.Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję raz jeszcze :-)
    Grażka, dziękuje za wyróżnienie!
    Elżusia, coraz więcej nas zafascynowanych needlpointem, to dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń