wtorek, 9 lutego 2010

Chusta i tulipanki w żółwim tempie :-)

Postęp jest ale niewielki.


Widok nieco ogólniejszy:


Pozazdrościłam też chust niektórym z Was i tez sobie zrobiłam :-) Miękka i przytulna, w sam raz na wieczorne robótkowanie, czytanie czy co tam jeszcze mi przyjdzie do głowy. Frędzle mocno pokręcone, bo robione ze sprutej nitki, mam nadzieję, że po praniu wyprostują się.


I widok z tyłu cokolwiek to znaczy :-) Podmieniam zdjęcie na chustę po praniu, mocno się wydłużyła, nabrała takiej szlachetności :-)))



I to by było na razie tyle :-)

10 komentarzy:

  1. Bardzo sympatyczna chusta. Takie pokręcone frędzle dodają jej uroku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna chusta, aż zrobiło mi się cieplej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna chusta;-) A dodatkowo bardzo mi się podobają pokręcone frędzle.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak se myślałam co robisz, że tak długo cisza tutaj panuje, a Ty drutowałaś :) Zazdroszczę tej umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładna chusta :) Wydaje się bardzo ciepła z powodu braku dziurek. A te frędzle to niech się nie rozprostowują - bo ładne są i pasują.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, dzisiaj trafiłam do Ciebie po raz pierwszy. Jakie piękne rzeczy tworzysz!!! Podziwiam krzyżyki szczególnie. Wzornictwo jakie wybierasz jest ogromnie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. jaka przytulna.....śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lilu, coś tu cichutko u Ciebie ....

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, dziękuję, że zaglądasz. Poprawię się, tylko teraz tak bardzo zapracowana jestem. Ale o moich robótkach nie zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się że pamiętasz:)

    Ale 'zarobiona' musisz być bardzo mocno, bo cały miesiąc już nic nie pokazujesz.....

    OdpowiedzUsuń