wtorek, 13 kwietnia 2010

Chusta i samplery

Ja tu już tylko raporty składam, z rzadka jak widać, ale robótkuję, robótkuję :-) Spoko!

Najpierw chusta. Czarny mohair, 175m/5 dag. Cena za motek 7,50 PLN. Zużyłam 5 motków. Wymiary podstawa trójkąta ok. 194 cm, wysokość ok. 104 cm, długość frędzli ok. 20 cm. Chusta jest naprawdę duża, jak dla mnie, bo ja mam 160 cm wzrostu. Ale jej posiadanie, owijanie się nią (czytaj: otulanie) to błoga przyjemność. Zabieram ją ze sobą do pracy, narzucam na plecy jak tylko poczuje chłód na ramionach. Jest tez wspaniałym dodatkiem na wieczorowe wyjście, przetestowałam na koncercie w Wielką Sobotę. Tu fragment

a tu całość na wieszaku na sukience:


Czerń nie jest z tych głębokich, ale ładna. Jeśli lubicie takie miękkie i ciepłe otulanie samych siebie, naprawdę polecam, ładnie taka chusta wygląda, właściwie efektownie, no i wychodzi stosunkowo tanio. Wzór najprostszy z możliwych - po prawej stronie oczka prawe, po lewej - lewe. Dodawałam po bokach po jednym oczu z każdego boku po stronie prawej, lewą przerabiałam bez dodawania, oczka dodawane w odległości trzech oczek od brzegu, wtedy powstaje taki delikatny brzeg.

Jako, że czerń kocham, to rzeczy w tym kolorze posiadam sporo. Ale od czasu do czasu mam ochotę na coś innego, zatem juz powstaje kolejna chusta - ja sie w chustach chwilowo zakochałam - delikatne jasne brązy z odrobiną zieleni. Też mohair :-) Ma być ciepło i miękko!

I samplery.
Skończyłam Charming tulips, ale powiedzmy, że haft jest w oprawie, nie mam go fizycznie przy sobie, zatem pokażę za jakiś czas.

W ciągu kilku dni powstał inny sampler - Ink Circles Croakworth 2008 - pozwoliłam sobie na drobniuteńka zmianę, tzn. wyszyłam obecny rok.


Kolory, to DMC 3858, 3859 - jasny i ciemny brudny róż, oraz Anchor 681 - zieleń.
Zastosowanie chwilowo nieznane choć coś tam mi po głowie chodzi :-)

I ostatni sampler - jak widać zawładnęły mną - Ink Circles - Jardin d'jour - na razie fragment. Docelowo cztery identyczne ćwiartki, dam radę :-)))

7 komentarzy:

  1. chusta swietna,samplery ciekawe szczegolnie ten ostatni,
    dawno mnie tu niebylo wiec poogladalam zaleglosci:))
    jak zwykle podroz byla bardzo ciekawa:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dasz radę :) Śliczne samplery.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dasz radę :) Ładny dorobek sobie przychowałaś!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne te samplerki, ale pędzisz z robotą!
    A chusty zazdroszczę, musi być cieplutka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak to prawe i lewe?? czyżby to było takie proste??? takie drutowe chusty zachwycają mnie od zawsze, ale że ja potrafię tylko prawe i lewe robić, to się nigdy nie odważyłam...

    Samplery piękne - za mną też jeden "chodzi" tylko muszę się "dorobić" na nici do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje "Ink Cirklesy" są super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Yen, to są naprawdę tylko prawe i lewe, i dodawanie oczek banalnie proste. Spróbuj, szybko się robi, ostatnich 20 rzędów jest żmudne. Mohair polecam, potrzeba około 35 dag, na frędzle poszło jakieś półtorej motka. Dobrze jest móc te włóczkę dokupić.

    Drugi z samplerów powoli "rośnie", fajnie, że Wam się też podobają :-)

    OdpowiedzUsuń