wtorek, 4 maja 2010

Matura 2010 - język polski

To pięta achillesowa Młodego, więc trzymajcie kciuki.

Wczoraj na Multiply znalazłam wpis, jak to Młody wybierał liceum - bogowie! że ja to przetrwałam! Na palcach jednej ręki moge policzyć dni, które nie zaczynały się pytaniem - "moge nie iść dzisiaj do szkoły?" I jeszcze rozmowa z panią pedagog, której na pytanie "Czemu nie lubisz szkoły?" odparł bez chwili namysłu "bo mi czas marnuje."

Poniżej wspominkowe wpisy z Multiply :-)

Ale kciuki trzymajcie :-)



Moje dziecko idzie do liceum


tylem, na czworakach, okrezna droga, jednym slowem idzie, ale nie wyglada, zeby mial zamiar dojsc. Do jutra jest termin skladania podan, on oczywiscie tego nie wiedzial, ktos szczesliwie mu dzisiaj o tym powiedzial. Moze wybrac trzy licea, kryteria ma beznadziejnie proste:
- dwojka, bo tam ida wszyscy, ale nie do klasy A, bo tam sie trzeba uczyc (na koniec roku szykuje mu sie szostka z maty, tudziez z anglika, do tego ostatniego jezyka ma podobno talent), ostatecznie godzi sie na klasy E i F. Obie z rozszerzona matma i informatyka.
- jedynka, bo tam jest klasa uniwersytecka (matma!), to ostatecznie moze, ale wolaby nie
- piatka, bo tam chodzi Gadziu. Kto to jest u licha Gadziu???? W dodatku oboje nie wiemy, gdzie ta szkola jest. Gadziu jest jedynym konkretem. Na moje pytanie, ktora klase mam wybrac, slysze, a wybierz jakas. Przez moment kusi mnie, zeby zlosliwie wybrac mu geografoczno-historyczna, ale jestem dzielna madra mama i klikam na mat-if-ang.
Jak ja przetrwam te trzy lata???? Jest na to jakis sposb? Niektorzy rodzice powinni miec specjalny dodatek i prawo kneblowania wlasnych dzieci przynajmniej na godzine dziennie w godzinach wieczornych.


Lektury

Mlody usilowal mi cos opowiedziec, ale mial klopot ze znalezieniem odpowiednich slow. Zanim pomyslalam, uslyszalam, jak mowie

-Alez ty masz ubogie slownictwo!

Mlody niewiele myslac, zripostowal

-Widzisz! Ta szkola niczego mnie nie uczy!

-Moze to dlatego, ze nie czytasz lektur? - co sobie bede zalowac, kazdemu wolno pozrzedzic.

Ale Mlody nie podjal rekawicy, zamyslil sie, po czym stwierdzil:

-Faktycznie, ze tez na to nie wpadlem.



Szkoła, szkoła... jaki to ma cel?


moje mysli kraza wokol ostatnich szkolnych zdarzen. Mlody ciezko przezyl koniec wakacji, na rozpoczeciu zameldowal sie pod grozba ciezkich szlabanow a od drugiego dnia, codziennie po powrocie wyglaszal monolog. Zaczynal od
- Po co ja chodze do tej szkoly? Kto to wymyslil?
Potem nastepowala cala litania tego typu uwag, ktorych nie spamietalam. Konczyl zawsze pytaniem
-Jaki to ma cel??? - ktore traktowalam retorycznie, ale tez sie zastanawiam, jaki to ma cel. W jego przypadku szczegolnie. Faktem jest, ze jak jest w szkole, to w domu jest spokojnie, to wazne, popracowac mozna, pomyslec... Ale poza tym???

Ktoregos dnia zrezygnowal z monologu (wyglaszal go chyba przez ponad tydzien kazdego dnia powszedniego), za to zaraz po wejsciu oznajmil:
-Podejrzewam, ze nie zdam matury z polskiego.
Tym razem postanowilam nawiazac rozmowe, bo pomyslalam, ze moze mu podpowiem, jak te mature mozna zdac. Ale chyba niezbyt madrze zaczelam, bo odpowiedzialam:
-Ja tez to podejrzewam.
Mlody zareagowal radosnie:
-Ooo! To jest nas dwoje.
Dwoje, akurat, raczej troje, bo pani z polskiego tez to pewnie podejrzewa.


Normy unijne


Wczoraj Mlody zaraz po wejsciu do domu zaczal wytykac kolejne wady szkoly. Otoz w lazience nie bylo mydla a on chcial umyc rece.
- Trzeba bylo umyc sama woda - powiedzialam.
A Mlody na to smiertelnie powaznie
- Umylem, ale chcialbym myc rece zgodnie z normami Uni Europejskiej.

14 komentarzy:

  1. trzymam kciuki!!!! z tego co piszesz to on jest zdolna bestia więc zda na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymaj się Młody !! Z taką osobowością nie możesz nie zdać !

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki!Połamania długopisów.

    OdpowiedzUsuń
  4. poradzi sobie na pewno!!! Trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam za Młodego. I swoje dwie Chrześnice też. No to mi łapów zabrakło. Musze iść dzisiaj do pracy ?!?!?!?!?!?!?!?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki, trzymajcie, trzymajcie. Ja trzymam, za Młodego i Chrześnice :-)

    Aniu, nie, oczywiście, że nie musisz iść do pracy :-) Ale może jednak pójdziesz, co?????

    OdpowiedzUsuń
  7. Młody - spoko - dasz radę. :)
    Moja córka przez trzy lata ogólniaka powtarzała, że szkoła jest do d..., ale maturę to ona zda, bo przecież jest zdolna i mądra i ogólnie wspaniała to jak mogłaby nie zdać. I wszelkie moje marudzenia, że może by się jednak troszkę pouczyła zbywała - Mamo - przecież ja zdolna jestem :).
    I uczyła się wyłącznie matematyki :).
    I zdała oczywiście :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Lilka! Trzymam kciuki i wierzę w Młodego :))) Taaaki [tu wytrzeszcz gał na maxa] Młody musi zdać!

    OdpowiedzUsuń
  9. no wlasnie bo "chlopy" to zawsze niczego nie wiedza i trzeba ich informowac,hahahahwszystko napewno bedzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no i jak no i jak poszło?? Świętoszka wziął czy Zdążyć przed Panem Bogiem??

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za kciuki :-) Chyba pomogło, ale zobaczymy ... Wziął Świętoszka. Na moje, "a czyś to go w ogóle przeczytał?" usłyszałam "no pewnie, w gimnazjum".

    OdpowiedzUsuń
  12. Lilka, ja tez trzymam ale nie ma przeproś...to się wszystko kończy dopiero jak juz dyplom z obronionym magistrem młodziez pokazuje :))) I wtedy myslisz sobie NARESZCIE! .... i zaczynasz się przejmowac czym innym :)) Młody zda,spoko, pozdrawiam magdac

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój syn przynajmniej jest bardzo zdolny i chyba jednak co nie co robi w tej szkole skoro 6 mu grożą. Mój synuś też idzie do liceum, nawet bardzo się przejął i zażądał składania podań od razu w pierwszym tygodniu, tylko jak on sobie poradzi w takiej szkole skoro do tej pory szkoła mu przeszkadzała w życiu i zabierała czas na hobby i w związku z tym nie zdarzało mu się odrabiać lekcji nawet pod groźbą ciężkich szlabanów.

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak, uśmiałam się jak norka i myślałam o swoim gimnazjaliście, a twój maturzysta z pewnością zda bez problemu.

    OdpowiedzUsuń