piątek, 28 maja 2010

A wish... i inne hafciki

Wpadłam obecnie w taki rytm, że każdego dnia przez godzinę wyszywam. Zatem efekty być muszą. I są.


Tak wygląda efekt pierwszy na tamborku, męczę się z literkami jak potępieniec. Ale nie poddaję. Nie wiem jeszcze jaką literkę wyszyć na drzwiach, więc drzwi czekają.
Po zdjęciu z tamborka, niedokończone, ale każdego dnia jedna - dwie literki, jakoś dobrnę do końca :-)



Efekt drugi, to życzenie mojej koleżanki, której syn miał w tym roku komunię. Proszę bardzo:



Teraz wiem, że literki I oraz H należało nieco rozsunąć, no ale mądr Polak po szkodzie...

I koszyk. Kupiłam za całe 20 złotych a duży jest ma, jakieś 40 cm x 26 cm i 23 cm głębokości. W Jysku była promocja a mnie się tam jakoś tak samo weszło :-) I słusznie jak widać. Koszyk będzie na hafciki "w trakcie" i inne towarzyszące im drobiazgi.


Z koszyka wystaje pewna praca, niewiele brakuje jej do końca, jest dłuuuugaśna, wymiarowa długaśna, bo w robocie nie bardzo :-) Może dziś-jutro będzie skończona. Wtedy pokażę :-)

7 komentarzy:

  1. No to czekamy na to z koszyczka. Czy Ty zmieniałaś kolory w domku na bardziej przypudrowane, czy robisz to z klucza a fotka trochę kolor przekłamuje?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzielnie tworzysz! A koszyczek to chyba nie jeden taki byłby Ci potrzebny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory faktycznie zmieniłam, ale fotka i tak przekłamuje, trochę żywsze są w rzeczywistości.
    Ata, były dwa w sprzedaży, przyznaję, że się zastanawiałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To trzeba było brać, a potem myśleć ;-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Koszyk z Twoimi pracami, nawet tak na pozór bezładnie ułożonymi, to już samo w sobie dzieło sztuki! Jestem bardzo ciekawa tej dłuuuugaśnej pracy :)

    Kiedy się waham w sklepie stosuję taką metodę, wracam za dzień czy dwa i jeśli ta rzecz nadal tam jest to znak, że czeka na mnie i wtedy już nie mam wyjścia.... Lilka, daleko masz do Jyska, przebiegnij się i sprawdź, może drugi koszyk nadal tam czeka na Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Krzysiu, mam daleko ale dałabym radę.... koszyk pewnie jest, tylko nie wiem, czy promocja nadal obowiązuje. Bo za cztery dychy to go nie kupie, nie ma mowy!
    Ale jest naprawdę cudny :-))))) Mam go kilkanaście godzin a jest moim ulubionym.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bym tam w drzwiach jakieś "L" wydziobała - tak myślę.

    OdpowiedzUsuń