piątek, 20 sierpnia 2010

Nakrywam stół...

bo teraz mam już czym. Przez ostatnie kilka dni, dokładniej od niedzieli siedzę "kołkiem" przy maszynie i szyję, szyje, szyje.... firany, zasłony i w końcu obrusy, obrusiki i podkładki. Ale po kolei. Zielony komplet powstał dzięki dwóm cudnym kobietom, które jakieś trzy lata temu podarowały mi tkaninki na podkładki. Najpierw oglądałam je z zachwytem i nie wierzyłam, że kiedykolwiek odważę się cokolwiek z nich uszyć, potem zaczęły kiełkować pomysły ale zaplanowana zieleń okazała się być kompletnie nie do zdobycia. I kilka dni temu znalazłam. I tak powstał obrusik i 11 podkładek. 11, bo tyle było kwadracików w kuponie, którym zostałam obdarowana.




Komplet pomarańczowy może być używany na różne sposoby, tylko do kawy/harbaty/wody/soku, albo z wierzchnim obrusikiem i wtedy na stół może wjechać cała zastawa :-)






I zestaw, który nazywam kwiatowym, powstał błyskawicznie, bo był bardzo potrzebny, zastawiony talerzami wygląda nie najgorzej, kosztował jakieś 4,50, bo to ze zdobycznych tkanin ;-) Trudno sie go prasuje, niestety, ale będzie taki codziennym kompletem aż wykończy go pranie :-)



W planach mam jeszcze podkładki kawowe, może jutro, bo tkaniny zdobyłam.

A poza tym kończę kolejne zazdrostki, na razie pierwszą, dorabiam kolejne rzędy w firanie, gotuję obiady i ze strachem myślę o powrocie do pracy, bo to oznacza koniec robótkowania, a już na pewno nie w takich ilościach...

9 komentarzy:

  1. A cyborgiem nie stałaś się w te wakacje?????
    Piękne, cudne kolory, idealne komplety! ja się pytam KIEDY TY TO ZROBIŁAŚ???????

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko ty sie sama nie zaszyj,bo nie bedziesz mogla nam pokazywac swoich dziel :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak tak, widzę że nie tylko mnie dopalacze końcowakacyjne dopadły i gnasz z tymi obrusami jak szalona.
    A powiedz mi proszę czy w podstawach jest ocieplina, bo podejrzewam że jest - a jak jest to czy nie wywracają się na niej kubki??

    OdpowiedzUsuń
  4. uuu... ale tempo! świetne te zielone... i jaka ilość! super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe zestawy. I do tego własnej roboty. Oj aż zazdrość ściska.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne, zwłaszcza ten pierwszy zielony, taka głęboka zielen ...moja ulubiona,

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne ubranka przygotowałaś na stół !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie dziękuję :-)
    Magda, podkładki są z ociepliną, kubek stoi i nie wywraca się, ale na wszelki wypadek podaje talerzyk. Przy kawowych podkładkach sprawdziłam, można bez talerzyka. Poza tym ocieplina jest z tych cienkich, no i z czasem wszystko się uleży.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile nowości!! Śliczne zestawy, zwłaszcza ten zielony:)

    OdpowiedzUsuń