niedziela, 1 sierpnia 2010

Zazdrostki

są dwie. Na górze króciuteńka firaneczka.
Widok od wewnątrz:


z podwórka

I jeszcze całość ;-)


Poza tym nadal są wakacje. Przeplatam pracę dniami od niej wolnymi i szaleję z firanką szeroką na dwa metry. Długość firanki na razie nieznana, czas i moja cierpliwość pokażą. Mam nadzieję skończyć ją jeszcze w sierpniu :-)

11 komentarzy:

  1. ślicznie to wygląda i od razu widać, że w domu mieszka artystyczna dusza :)) gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. slicznie wyglada w Twoim okienku ta zazdrostka:))
    i czekam moze pokazesz firanke, bo strasznie ciekawa jestem ja na szydelku nie umiem :((

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne, zwłaszcza ta górna dodaje wiele uroku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow!!!
    I właśnie z tego powodu co Twoje okno u mnie też muszą być dwie mniejsze a nie jeden długaśnik :D

    Podobają mi się te dwie na dole. Zdecydowanie!
    Już widzę oczyma wyobraźni jak trudno tę górną zablokować: ząbki, ząbki, ząbki ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje bardzo. Sama się zdziwiłam jak szybko się uwinęłam z tymi zazdrostkami, ale tak bardzo chciałam je mieć ;-)

    Ta górna firaneczka nie była porządnie blokowana. Ale będzie starannie upięta szpileczkami na styropianie odpowiednich wymiarów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne te firaneczki, i z podwórka i od środka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo fajnie Cię znowu oglądać :) - coś za rzadko stanowczo piszesz ostatnio :)

    Zazdrostki fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Firanki i zazdrostki piękne - pasują do tego okna. Firanka 2-metrowa? Postępy pokazuj, bo doping jest Ci na pewno potrzebny na te hektary koronek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny komplet firaneczek!!!Podziwiam Twoją wytrwałość,ja po jednej małej zazdrosce mam dosyć i Ty dwumetrową robisz.

    OdpowiedzUsuń
  10. O Boże, o Boże! Lilka jakie cudowności!!!!!

    OdpowiedzUsuń