piątek, 24 września 2010

Drobne postępy

Dziękuję bardzo Wam Wszystkim :-)

Ania Kankanka, używam tych serwetek na co dzień. Oczywiście kilka wykrochmalonych i naciągniętych leży sobie w szufladzie i czeka ale nie dlatego, że są chronione, czekają na wolne miejsce i na swoją kolej :-)

Ann_margaret, sporo czasu spędzam teraz w pociągach, około 8 godzin w tygodniu, do tego dochodzą korki w mieście, nauczyłam się wozić robótkę w torebce, serwetki idealnie nadają się do miejskich autobusów.

Skończyłam mój mini samplerek, proszę bardzo, prawdziwe maleństwo.


Trochę kolorystyka nie w moim stylu, za mało łagodna, ale coś z tego uszyję i tkaninami ją (kolorystkę :-)) złagodzę.

Frywolitka, robię postępy, a jakże ;-) Nieco na wyrost chwalę samą siebie, ale supła mi się już znacznie łatwiej, nierówności są, ale mniejsze. Pozostaje mi teraz popracować nad naciągnięciem nitki, bo nieco miękkie te moje frywolitki, ale to pewnie kwestia dobrania igły do grubości nitki.


Są jeszcze kolejne serwetki, w sumie trzy. O jednej zapomniałam poprzednim razem, a dwie muszę jeszcze upiąć. To może niech sobie poczekają grzecznie na kolejny post, będzie komplecik :-)

4 komentarze:

  1. Samplerek śliczny,frywolitka też .Jakoś nie znalazłam czasu żeby się nauczyć igłowej a mam ogromną ochotę.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczny samplerek!
    A frywolitka naprawdę bardzo ładna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba ten samplerek!
    Frywolitka też piękna:)

    OdpowiedzUsuń