sobota, 25 września 2010

Kolczyki

Moje uczenie się frywolitek jest całkowicie pozbawione sensu i logiki, bo ja nie lubię frywolitkowych serwetek, nie noszę biżuterii... no cóż, logika musi sobie z tym jakoś poradzić, bo nie odpuszczam :-)

Dzisiaj kolczyki. Zrobiłam pięć par, ale pokażę cztery. Pierwszej treningowej lepiej, żeby nikt nie oglądał. To tak w trosce o oglądających.



Wszystkie zrobione Aidą 15 ( 310m/5g). Zamierzam popełnić kolejne i na pewno się nimi pochwalę :-)

11 komentarzy:

  1. ależ podoba mi się Twój brak logiki i jego efekty hihi

    OdpowiedzUsuń
  2. No to oby Cię ten brak logiki długo trzymał w objęciach :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to co,skoro czujesz potrzbe robienia to rob,ostatecznie zawsze mozesz porozdawac swoje prace :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolczyki są śliczne,robisz je dla samej sztuki robienia.Ja często tak też robię a zawsze można kogoś obdarować.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. kolczyki piękne a gdybyś chętnych szukała na właścicieli tychże-jestem:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszły Ci super, więc nie ma się co zastanawiać tylko ..do przodu z pracami Pozdrawiam TUE_

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje bardzo, trochę mi lepiej jak poczytałam Wasze komentarze, bo nie byłam pewna czy one (kolczyki) są takie już dla ludzi czy na razie tylko do szuflady.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie dla ludzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy takich cudeńkach, to żałuję, że nie noszę kolczyków:)) Miniaturki frywolitkowe idealnie się nadają na kolczyki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Frywolitkowe kolczyki wyglądają bardzo ładnie i warto je robić, choćby nawet nie było w tym logiki:}

    OdpowiedzUsuń