poniedziałek, 25 października 2010

Zimowy SAL 2010

Zanim napiszę słów parę o wspólnym haftowaniu, chcę bardzo podziękować za Wasze uwagi, one dodają skrzydeł. Mamy różne gusty, to oczywiste, ale fajnie spotkać osoby, które jak ja lubią szydełkowe prace, haft ...itd. Nie do końca rozumiem, na czym to polega, ale mnie świadomość, że jesteście, zaglądacie, sprawia mi przyjemność, sprawia, że czuję, że należę do pewnej życzliwej sobie grupy osób... :-)

A teraz o SAL-u. Tutaj szczegóły. Jak ktoś ma ochotę, jeszcze zdąży. Ja tam ochotę miałam natychmiast. Wybrałam tę oto pracę, po długich poszukiwaniach (!!!):


ale zmieniłam kolorystykę na Anchor 846 (zieleń, taka ni to leśna, ni to nieco inna :-) ). Byż może ryzykownie. Trudno bedzie Wam ocenić, bo chwilowo padły akumulatorki i zdjęcie pierwszego fragmentu zrobione jest telefonem komórkowym


Docelowo praca ma mieć około 250 x 90 krzyżyków, kanwa, to 14 ct, zatem to nie będzie maleństwo, niemniej raczej się nie przemęczę.

Przy okazji zdjęcia telefonem komórkowym wspomnę słów kilka na temat Młodego. Tak mi się przypomniało, bo to on zdjęcie robił. Zdał maturę, co uważam za obrazę polskiej szkoły, studiuje informatykę. Chwilowo systematycznie chodzi na zajęcia, w tym wykłady, wraca zachwycony, bo nagle wszystko rozumie, zadania rozwiązuje, bywa, że do pierwszej w nocy. W tę odmianę tak do końca nie wierzę, na razie odpoczywam i zbieram siły, bo czas pokaże, czy to faktycznie koniec moich utrapień edukacyjnych.

14 komentarzy:

  1. no no bardzo elegancki ten SALowy obrazek wybrałaś.
    Bardzo cieszę się że Młody odnalazł się na studiach :) i widzisz to że teraz rozumie znaczy że nie zmarnował tak do końca szkolnego okresu :) Przytulam zatroskaną mamusię :)
    p.s. bardo lubię do Ciebie zaglądać

    OdpowiedzUsuń
  2. Magda, dziękuję bardzo :-)
    Młody czasami nie spał, to jak już usłyszał, to zapamiętał. Trochę się wygłupiam, bo on spał głównie na polskim, historii, geografii... Matmy na szczęście nie przespał :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ladny obrazek:) :) moje chlopaki tez studiowaly cos tam z informatyka, ale niestyty na matmie wymiekli :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Haft jak zawsze u Ciebie ciekawy. Skąd Ty wynajdujesz te wzory... ? :)
    Zmiana kolorystyki mnie zaciekawiła ale czekam na więcej haftu żeby jeszcze bardziej się pozachwycać i porobić ach i och :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Są takie typy, co po zerówce powinny iść od razu na studia - miałam takiego, teraz mieszka w Irlandii i radzi sobie nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  6. obrazek bardzo ładny, nawet śliczny bym powiedziała.. mogę się uśmiechnąć o zworek?? (bgrzeniewska@onet.eu). życzę dużo wolnego czasu na haftowania i kibicuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny wzór wybrałaś - a i kolorystyka zieloności mi się podoba - będę czekać na kolejne odsłony!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lilka! wybór wzoru juz pochwaliłam i się pozachwycałam :)
    A Młody...? No cóż... każdy kiedyś znajdzie swoje miejsce na ziemi. Trzymam kciuki! U mnie już z górki ze studiami. Ostatnia pociecha z "małymi przebojami" studiuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna zima, dobry wybór i będzie uroczy haft - ta zieleń może nawet trochę zmienić nastrój.....

    OdpowiedzUsuń
  10. Wzorek świetny i wydaje mi się, że zieleń, to jest to! Czekam niecierpliwie na kolejne odsłony :))

    OdpowiedzUsuń
  11. No, na informatyce jest fajnie, ja mam głównie bardzo pozytywne wspomnienia :D chociaż czasem naprawdę trzeba się było przyłożyć do nauki...

    Obrazek do wyszycia świetny, a że zielony, to co? Choinki są zielone cały rok ;) To zieleń przysypana śniegiem może być!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ilośc krzyżykow dla mnie jest powalajaca zreszta jak i sam fakt trzymania igły wie chylę czola jak widze ze cos tak imponujacego powstaje

    OdpowiedzUsuń
  13. Już jest pięknie, a będzie jeszcze piękniej - wzór wybrałaś śliczny :) Ja już miejsca na ścianach nie mam, wiec raczej drobiazgi biorę na warsztat, chyba że dla kogoś w prezencie coś większego powstaje. Powodzenia i radości z efektu życzę :)

    OdpowiedzUsuń