piątek, 31 grudnia 2010

Zawieszek do okna ciąg dalszy


Zawieszka treningowa została rozmontowana i mam nadzieję, że się "zagubi" na zawsze :-) Zrobiłam kolejne dwie, druga wisi w kuchennym oknie, ta z pierwszego zdjęcia wykrochmalona i porządnie naciągnięta czeka na rozpoczęcie wiosennego sezonu. A tak, zimowych robótek już dość, zaczynam myśleć o wiośnie, dłuższym dniu, o słońcu...


Ale najpierw sylwestrowa noc, bawcie się dobrze na balach, rynkach Waszych miast, przed telewizorem, przy kominku...

Życzę Wszystkim dobrego roku 2011!

8 komentarzy:

  1. śliczne te serwetki, heh, tez wykorzystałam wstążeczkę do przeplatania :)
    śliczny efekt, prawda? =]

    jeśli będziesz miała czas to wpadnij tez do mnie
    http://greenbow.blogspot.com/

    p.s. twój blog figuruje u mnie w ''blogach, które przeglądam''

    Szczęśliwego nowego roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lilko, radości i pomysłów, nadziei i miłości, dobra wszelakiego i spełnienia marzeń Ci życzę.
    Ja baluję we własnym domu z filmoteką radziecką i drutami. Jeszcze szyję podusie, ale niedługo keks wsadzam do piekarnika.

    Serwetki są śliczne, dużo nas na robótki szydełkowo-druciane się przerzuciło, chyba krótki dzień i brak słońca. Ja już myślę o xxx, i hardanger czeka.....

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne są Twoje zawieszki, a i ja myślę już o wiośnie choć dopiero nam zima nastała :(

    Lilu, życzę Ci wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, aż do kolejnego Sylwestra.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję, dziękuję :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Tobie rowniez wszystkiego naj,naj w nowym roku, ta druga serwetka wyglada jaby miala stopy z dluuugimi palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje raz jeszcze :-)
    Ta druga zawieszka, to takie pazury...

    OdpowiedzUsuń