wtorek, 23 marca 2010

Zdjęcia różne

Obiecane zdjęcia.



Zielony szal dostała moja siostrzenica w prezencie urodzinowym. Ma fajną datę urodzin (siostrzenica, nie szal :-)) - pierwszy dzień wiosny. Prezent dostała nieco wcześniej i dobrze, bo jeszcze trochę ponosiła.


Powyżej frędzle z bliska, poniżej faktura włóczki.



Długość szala - jakieś trzy metry :-) z czego około 50 cm stanowią frędzle. Nie mam lepszych zdjęć zdjęć, trochę szkoda, bo szal prezentuje się naprawdę dobrze.

Czarny szal jest mój, pokazuję jedynie wzór, bo tylko takie zdjęcie mam.



Mogę dorobić mu frędzle, na razie się nad tym zastanawiam. Jest ciepły, taki mięsisty, bo to mohair, dobrze ogrzewa ramiona, niestety nie grzeje pleców i dlatego powstaje chusta, też mohairowa. Mam w tej chwili na drutach 141 oczek, sporo włóczki w zapasie, obecne wymiary - trójkąt o wysokości 64 cm i podstawie 85 cm.



Tulipanki, w trakcie poprawiania błędu:


Jestem już naprawdę blisko końca.

I Fryderyka, został brzeg z prawej strony, jakieś pół godzinki pracy, tylko najpierw muszę dokupić mulinę, bo mi "wyszła" :-)


Na koniec oprawiony sampler Acorns & Threads



Mam jeszcze taką włóczkę w zapasie i żadnego na nią pomysłu, ale z czasem coś się wykluje.






I tyle na razie. Dziękuję, że o mnie pamiętacie, ja pamiętam, zaglądam systematycznie, ale jak napisałam poprzednio, czas wolny skurczył mi się do mikroskopijnych rozmiarów. Czekam na wakacje, wtedy poszaleję robótkowo. Ściskam Was do "uduszenia" i raz jeszcze życzę pięknej wiosny :-)

poniedziałek, 22 marca 2010

Jestem, jestem...

tylko czasu mało. Przepraszam, że się nie odzywam, ale naprawdę dobrze się u mnie dzieje :-) Bardzo dobrze :-)

Zrobiłam mohairowy szal dla siebie, długaśny szal dla siostrzenicy, kończę tulipanki, oprawiłam samplerek...
Dziś, jutro, pojutrze pokażę zdjęcia.
A dzisiaj życzę Wam cudnej wiosny i dobrego tygodnia :-)