piątek, 31 grudnia 2010

Zawieszek do okna ciąg dalszy


Zawieszka treningowa została rozmontowana i mam nadzieję, że się "zagubi" na zawsze :-) Zrobiłam kolejne dwie, druga wisi w kuchennym oknie, ta z pierwszego zdjęcia wykrochmalona i porządnie naciągnięta czeka na rozpoczęcie wiosennego sezonu. A tak, zimowych robótek już dość, zaczynam myśleć o wiośnie, dłuższym dniu, o słońcu...


Ale najpierw sylwestrowa noc, bawcie się dobrze na balach, rynkach Waszych miast, przed telewizorem, przy kominku...

Życzę Wszystkim dobrego roku 2011!

piątek, 24 grudnia 2010

....

Moje święta będą dobre, wiem to. Wiem to na tyle na ile zwykły śmiertelnik może wiedzieć.

Tym, których życie jest zwyczajne i dobrze poukładane życzę, by tak trwało, tym pełnych oczekiwań - życzę - niech się dzieje, dobrze dzieje.

Wiem, że niektórym bardzo ciężko, tym życzę, by przetrwali, bo czasami trzeba przetrwać, potem przyjdzie czas na zrozumienie, plany i zmiany. Myślę i jestem.

Wesołych Świąt!

niedziela, 12 grudnia 2010

Zawieszki do okna

Przepraszam tych, którym w czytniku pojawił się ten temat pusty, źle kliknęłam i poszło. Już uzupełniam.

Pierwsza, to właściwie zawieszka treningowa. Taka sobie i wymaga poprawek. Niewykrochmalona, bo kółko ma za małą średnicę, muszę zdobyć większe i wtedy te zawieszkę dopracuję.


Druga, świąteczna z motywem świeczek, wykrochmalona i chyba nieźle wygląda ;-) W każdym razie kuchni uroku dodała znacznie. Mam zamiar popełnić kolejne, bo mam jeszcze chyba trzy kółka do wykorzystania.


I na koniec widok z okna przy którym stoi moje biurko. Od czasu do czasu spoglądam i czuje się jak w bajce :-)


sobota, 11 grudnia 2010

Bombki i dzwonki

Korzystałam z kursiku zamieszczonego przez Enę, tutaj. Inspirowałam się pracami wykonanymi przez innych:

raz
dwa
trzy

I dorobiłam się czegoś takiego :-))





I jeszcze dzwonki:



Na ten rok musi wystarczyć. W następnym mam nadzieję zwiększyć mój stan posiadania :-)