poniedziałek, 3 stycznia 2011

Floral Ribbon Laury Perin - część 2

Na dzisiaj mam tyle:


Zwróćcie uwagę na bargello, jeszcze nieskończone (to ten najniższy fragment pracy) i na ścieg, który w oryginale nazywa sie overlapping crosses, ja na niego mówię kłos lub kłoskowy (długi pasek jasnych podłużnych zachodzących na siebie krzyżyków). Ostani z tch ściegów bardzo lubię, efekt mnie zachwyca.
Rozstaję się z tą pracą na dwa tygodnie. Nie można jej prać, w każdym razie nie powinno się, szkoda by mi było ją pobrudzić, zatem do pociągu wezmę coś innego. Szydełkowymi pracami nasyciłam się na razie, więc pewnie jakieś krzyżyki.
Może w końcu New World? W zieleni zbliżonej do Floral Ribbon a potem obie prace blisko siebie na ścianie.... Muszę rzecz przemysleć :-)

13 komentarzy:

  1. Jakież to piękny efekt daje... i te kolory... Cudną będziesz mieć ozdobę! :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne kolory Lilu! Nie mogę się napatrzeć, wg mnie jest to jedna z piękniejszych prac Laury. No i Twoje wykonanie jak zwykle mistrzowskie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, jakie ładne, zrobię co mam zrobić na drutach i chyba do krosna usiądę. Piękna ta Laura :-)))
    Gackowa

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna praca powstaje,uwielbiam tego typu hafty , można się w nich wyżyć aczkolwiek wymagają dużej uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam się z Anią, to jedna z najpiękniejszych zaprojektowanych przez Laurę - te kolory, te równiutkie ściegi - cud miód orzeszki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lilka, bardzo ładnie to wychodzi a napiszesz jaka to tkanina?

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie się zapowiada. Też mam na ten wzór ochotę, oj mam.
    Chyba się skuszę :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo Wam dziękuję :-)

    Agata, siadaj, needlpoint jest tak niesamowicie różnorodny, nie można się nim znudzić, choć można zmęczyć.

    Aniu i Yenulko, no Waszym ściegom nie można absolutnie nic zarzucić i mnie akurat do Was daleko, ale staram się jak mogę :-) I zgadzam się, to jedna z najładniejszych prac LP.

    Dla tych mniej wtajemniczonych, needlpoint wymaga starannego prowadzenia nitki tak, aby była napięta i to w odpowiednią stronę, to bardzo nieoszczędny haft a przez to niestety kosztowny. Ale efekt jest wart tych kosztów.

    Magdalena, to monocanva 18, tutaj
    http://lilkakg.blogspot.com/2009/07/monocanva-tkanina-do-hardangera.html
    o niej pisałam.

    Miranka, bierz się do roboty, warto, oj warto!

    OdpowiedzUsuń