sobota, 29 stycznia 2011

Najwyższy czas zdjąć ze strony głównej czarną kamizelkę. Dziękuję za miłe słowa, ale ja wiem, że ona nie dla nie. Trafiła do młodej osóbki, szczuplejszej i to jest bardzo dobry pomysł, bo na niej ta kamizelka po prostu dobrze leży :-) I niech tak zostanie.

Przez ostatnie dwa tygodnie sporo pracowałam, ale wolne chwile tez miałam i dlatego powstały:

1. Sweter, włóczka Himalaya Padiszach (oryginalna pisownia inna), 50 dag:

Noszę go jako sukienkę :-)

Jest ciepły, miękki, raz dwa będzie po nim, bo właściwie zakładam go niemal każdego dnia.

2. Bluzeczka, 100% akryl, 133m/50g, 3 motki, lamówki mohair, z którego poniżej pokazuje kamizelkę.

A tak leży na mnie, nie zamierzam się z nią rozstawać, bo nieskromnie stwierdzam, że jest idealna :-)

3. Bolerko, wełna 40%, 90m/50g, 4 motki, cieplutkie, cudnie grzeje ramiona

4. Kamizelka, włóczka Himalaya, Kaszmir, 500m/10dag, niecałe trzy motki, zrobiona w całości szydełkiem, jeszcze nie zblokowana



No i na razie tyle ;-)

12 komentarzy:

  1. Witaj!
    i w tuniczce i w bluzeczce wyglądasz fantastycznie!
    Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. lilka wooow jakie śliczności wydziergałaś:)
    prezentujesz się w rewelacyjnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lilka! Ile cudności!
    Sukienka najbardziej mi się spodobała!
    A zresztą, ładnemu we wszystkim ładnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale pędzisz - normalnie masz jakieś mechaniczne druty czy co hihi
    Fajności - ten pierwszy sweter - sukienka super!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Wam dziękuję. Jakoś tak czuje głód robótek na drutach i szydełkowych :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. piekna ta sukienka zupelnie inaczej wyglada na osobie niz tak po prostu zlozona :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ile cudności nadziergałaś :)))) ta swetro-sukienka to mój number one :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lilka, jak ? ... kiedy ?... własnoręcznie ? ....

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję, dziękuję :-) Krzysiu, przez dwa tygodnie własnoręcznie. Szybko się robi, na sweter-sukienkę nabierałam 72 oczka, to mało, naprawdę mało. A jeszcze wcięcie w talii. To samo z bluzeczką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne ciuszki. Zwłaszcza ta sukienka jest ekstra

    OdpowiedzUsuń
  11. " A jeszcze wcięcie w talii" - a co to jest ??? :))))))

    Jak się robi na lalkę, a nie na dorosłą, dorodną kobietę to może i szybko ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna sukienka! Ja bym przygarnęła bez wahania bo ostatnio mi bardzo po drodze z takim gadżetami. A tempo masz jak zwykle nieziemskie i chyba Ci się różdżki czarodziejskie z drutami zwykłymi pomieszały ;)

    OdpowiedzUsuń