sobota, 1 stycznia 2011

Nowy rok czas zacząć ;-)

Podobno jaki pierwszy dzień nowego roku taki i cały rok. Kiedyś obiło mi się o uszy, że to samo dotyczy ostatniego dnia starego roku, podobno obrazuje nam cały następny rok :-) Na wszelki wypadek zadbałam, by w te dni towarzyszyły mi robótki.
Wczoraj pracowicie krochmaliłam i upinałam i oto mam. Nie bardzo wiem po co, ale mam :-)
Olbrzym, w najszerszym miejscu 82 cm, w najwęższym 78.


Kwadratowa serwetka, wbrew pozorom bardzo kłopotliwa do upięcia. Tu w całości

a tu na swoim docelowym miejscu


I rzecz najważniejsza, ale najpierw wstęp. Wczoraj wychodziliśmy ale dość późno, bo dopiero o wpół do jedenastej. Szalenie mi się ta godzina wyjścia podobała, już o dziewiątej w pełnym makijażu i wieczorowej sukience, uczesana i pachnąca perfumami zasiadłam wygodnie przy kominku w wygodnym fotelu i zaczęłam... zaczęłam Floral Ribbon Laury Perin. Dzisiaj po przebudzenie i zaparzeniu sobie pachnącej kawy doszyłam kolejne ściegi. Na razie mam tyle


Ciąg dalszy nastąpi i to bardzo wkrótce, bo ta praca wciąga niesamowicie ;-)

26 komentarzy:

  1. Piękne serwety. Zwłaszcza ten kolos jest cudny. Pracowita jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tworzysz prawdziwe cudeńka:-)
    Pozdrawiam i życzę wspaniałego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetne!
    Tez bym chciała zrobić kiedyś takiego olbrzyma, ale czasu brak! ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. super!!! że zasiadłaś do needlpointa. Wyszywasz oryginalnymi nitkami podanymi w zaleceniach?? Z niecierpliwością czekam na postępy, które znając Ciebie to migaczem skończysz :)

    Spełnienia marzeń w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękności! Dobre rozpoczęcie Nowego Roku :).

    Pozdrawiam w Nowym Roku i życzę Ci Lilko powodzenia w realizacji noworocznych postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję bardzo :-)

    Green.bow, tę serwetę robiłam przez kilka miesięcy, zaczęłam chyba w październiku, w końcu jest :-)

    Madziu, pamiętasz nasze zakupy? To wtedy kupiłam wzór i wszystkie oryginalne materiały. Martwię się tylko, czy mi tych nitek wystarczy, na razie wygląda, że tak, ale zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne serwety!
    Szkoda, że nie widziałam Damy w pełnym rynsztunku bojowym z needlepointem w dłoniach :-D

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, Lilka jaka to piękna praca będzie! Znów masz wspaniały projekt i tempo.
    Serweta okrągła mnie zachwyciła, coś pięknego, dużo się na niej dzieje, a nie jest pstrokata!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lilu, serwety Twoje piękne ale jak zobaczyłam Laurkę to aż podskoczyłam! Widzisz Grzebiące-W-Robótkach są jednak z jednej gliny: ja kończyłam, Ty zaczynałaś niemal w tym samym czasie. Telepatia?
    Cieszę się na Twoją Laurę i postępy, niecierpliwie odliczam czas do kolejnego wpisu ze zdjęciem :)

    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że needlepoint Cię wciągnął, słusznie, śliczne rzeczy można robić.. serweta kwadratowa rewelacyjnie pasuje do miejsca docelowego. Nie mogłam się napatrzeć..

    OdpowiedzUsuń
  11. Lilka !!! Obyś w całym roku tylko takie szczęśliwe dni przeżywała !!!
    Ściskam Cię mocno !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję!
    Naila, jak ją tam położyłam, od razu wiedziałam czemu nad nią ślęczałam :-) Muszę zrobić jeszcze jedną na zmianę.
    Tereniu, Tobie też wiele szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, jak zobaczyłam Twoją Lurę, od razu pomyślałam, że w tym samym czasie pracowałyśmy nad needlpointem.

    Mam nadzieje pokazać jutro postepy :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne serwety. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Juz sobie wyobrazam to upinanie. Brrrrr.... ale efekt olsniewajacy! Pozdrawiam noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne serwety! Bardzo staranna robota.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe serwety!!
    Gratuluję rozpoczęcia Laury, tak pięknie wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  18. To już wiadomo gdzie będzie najwięcej do podziwiania w NR :)))

    Przeleżakowałam cały sylwestrowy wieczór i większość pierwszego noworocznego dnia, coś mnie dopadło, sił nie miałam nawet tv oglądać, oby Lilki przepowiednia nie sprawdziła się w moim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Serweta piękna i zachwyca, ale Laura.... już widząc zestawienie nici podobała mi się szalenie, czekam niecierpliwe na kolejne zdjęcia :)

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!

    podobnie jak Krzysia, mam nadzieję - tfu tfu i takie tam - że wróżba ze sposobem spędzenia Nowego Roku się nie spełni :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny rozpęd Noworoczny ! juz mnie ciekawi co będzie dalej przez następne tygodnie...miesiące....powodzenia Lilka :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuje raz jeszcze :-)

    Katarzyna/Kathryn - upinanie tej okrągłej to pikuś, ta kwadratowa to dopiero jest wyzwanie, pojęcia nie miałam, że tyle kłopotów będę z nią mieć.

    Krzysiu i Yenn, ja myślę, że będzie dobrze, na pracusiów robótkowych nie ma rady, żadne przesądy im nie groźne, poza tym ważne są pierwsze trzy dni. To idzie tak, o tych pierwszych dniach nowego roku - jaki pierwszy, drugi, trzeci tak i cały roczek zleci :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. To znaczy,że ja będę cierpieć na migrenę, bywać na mszach, obiadach u teściowej i w ostatni trzeci dzień również z migreną, zapitą w końcu whisky będę szyć poduszki dla dzieci równocześnie każdemu wracającemu do domu pod nos podając świeżo ulepione pierogi.....ładny mi rok! Jeszcze pranie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Aniu-Kankanko-no przecież możesz być wyjątkiem potwierdzającym regułę :-)))) Też fajna funkcja, zwłaszcza w kontekście lepienia pierogów, właśnie mi się przypomniało, że też mi się to zdarzyło jakoś tak zaraz po nowym roku, rany gościa, ale wtopiłam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzeba za bary ten rok wziąć i nie popuszczać!

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczów nie moge oderwac od tych serwetek, cudnie sie prezentuja i ,,do twarzy im" w towarzystwie zieleni- po prostu rewelacja, za krochmalenie cie cenie bo wiem jak to wyglada

    OdpowiedzUsuń