niedziela, 27 marca 2011

Bluzeczka z długim rękawem

Na mieszankę bawełny z lnem chorowałam od dawna. Koszt włóczki mnie przerastał, ale w końcu, w końcu kupiłam 40 dag Dropsa i zrobiłam takie coś ;-)

Widok z tyłu:

A tu jeden moteczek

W 50 g jest 85 m. Zużyłam całe 40 dag. To twarda nitka i na tym polega jej urok. Bluzeczka jest luźna, wygodna i fajnie leży. Kolejna moja ulubiona. Żałuję, że nasi rodzimi producenci nie potrafią stworzyć czegoś w tym stylu.

A tu poniżej zbliżenie wzoru ażurowego letniego sweterka. Kolor w rzeczywistości ciemniejszy, głęboka zieleń. Jak skończę i uznam, że nadaje się do noszenia, pokażę :-)

11 komentarzy:

  1. No niestety czasem trzeba się wspomóc zagranicznymi włóczkami>A tuniczka ma swój urok!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lilu, Twoja pracowitość jest niesamowita! A turbodoładowanie z igieł przeniosło się na druty. Znaczy się wędrowny wirus. Ciekawe czy do Warszawy przypełznie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa włóczka nie znam takiej...Ładnie tuniczka wyszła

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna bluzka, z takiej mieszanki będzie się doskonale sprawować w ciepłe dni. A w trakcie noszenia zrobi się bardzo miękka, bo włókna lnu zaczną pracować. Ja uwielbiam takie mieszanki naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna bluzeczka i super kolor, taki trochę dżinsowy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta zielona włóczka to 100% akryl, jest niesamowicie miękka Kartopu Gonca na włóczce taka stronka podana www.kartopu.com.tr Oczywiście włóczka turecka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moło zawiesić oko na ładnych rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miło* - za szybko piszę i nie sprawdzam. Przepraszam, poprawię się na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło, że zajrzałaś :-) Witaj!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wesołych świąt Wielkiej Nocy

    OdpowiedzUsuń