wtorek, 7 czerwca 2011

Zdjęć ciąg dalszy

Najpierw chusta. Całość zrobione ściegiem gładkim prawym w najprostszy z możliwych sposobów, po prawej stronie w każdym rzędzie dodawałam po jednym oczku. Zużyłam 3 motki Moheru Lux firmy Himalaya (65% moher, 35% akryl), kolor 05, na frędzle motek czwarty. Frędzle robione są z dwóch nitek złożonych na pół, jedna to wspomniany wcześniej moher, druga, to włóczka ozdobna Wendy Frizzante, skład 58% nylon, 30% wiskoza, 12% poliester.
Tu widać dobrze kolory i fakturę

tu całość rozwieszona na krzesłach

a tu frędzle

I jeszcze wspomniana wcześniej włóczka ozdobna


Teraz kamizelka. Kamizelkę ujrzałam po raz pierwszy na córce właścicielki z zaprzyjaźnionej pasmanterii, właścicielka jest niezwykle życzliwą osobą, kamizelkę córci pożyczyła i dała zgodę na zrobienie takiej samej. Porzuciłam wszelkie zajęcia i cały dzień robiłam przód, bo chciałam kamizelkę zwrócić jak najszybciej. Tył jest gładki, wspominam dla porządku, bo zdjęć tyłu nie zrobiłam. Nie sfotografowałam też kaptura, bo kamizelka, co napawa mnie dumą, jest z kapturem :-)
Tak wygląda całość

a tu sznurowanie przodu

Włóczka, to Mercan firmy Himalaya, kolor granatowy, 100% akryl. Sznureczek - zwykły łańcuszek z potrójnej nitki. Z tej kamizelki jestem dumna jak paw :-) Jeszcze długość - tak "za tyłek".

I bluzeczka, pomarańczowa, o taka:
A tu szydełkowy brzeg


Włóczka Cottonac firmy Himalaya, skład 41% bawełny, 41% akryl, 18% rayon.

To chyba wszystkie zaległości, na pewno wszystkie, o których wspomniałam w poprzednim poście.

4 komentarze:

  1. Znów sobie wypunktowałam:
    - chusta wspaniały kolor, faktura ciekawa, wzór jej niepotrzebny, robi wrażenie!
    - kamizelka - znakomity pomysł ze sznureczkiem, ładnie to wygląda!
    - bluzeczka pomarańczowa - dla mnie hicior! Kolor najmodniejszy, fason na lata!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej kamizelki z kapturem to by się sam Robin Hood nie powstydził :)Bluzeczka bardzo wakacyjna!!!A chusta z bardzo ciekawej włóczki powstała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo :-)
    Ta kamizelka to faktycznie taka na Robin Hooda w wersji damskiej :-)
    Jestem ciekawa jak to będzie po praniu, bo dolna bordiura jest zrobiona na 110 oczek, potem trzeba równomiernie odjąć 30 i zostaje 80. Dzięki temu dolna część układa się swobodnie i nie wyciąga a reszta ładnie układa. Ale włóczka to włóczka, prawda wychodzi w praniu i w noszeniu :-)

    OdpowiedzUsuń