poniedziałek, 4 lipca 2011

Pudełko na szaliczki

Dzisiaj miałam wakacje. takie jednodniowe i w dodatku nielegalne :-)
Zrobiłam sobie pudełko na szaliczki i chustki, mam ich trochę i lubię mieć poukładane. Nie dysponowałam klejem introligatorskim i męczyłam się z jakimś straszliwym, nietoksycznym co prawda, ale bardzo nieprzyjaznym w użyciu.

Wykorzystałam gotowe pudełko po kieliszkach, bo było dość sztywne. Środek pudełka nie jest przyklejony. To jakieś tworzywo, mam wrażenie, że styropian a na zewnątrz jakaś okleina, sztywna ale poddaje się nieco. Owinęłam tkaninami wcisnęłam tak trochę na siłę.





A potem bawiłam się niczym w przedszkolu. Zrobiłam pudełeczko na bransoletki, to jedyna biżuteria (nazwa jest zbyt szumna :-)) jaką posiadam, dokładniej, coś tam posiadam, ale nie wiem nawet gdzie, bransoletki lubię i noszę. Pudełeczko, gotowe oczywiście, owijałam tkaninami, przypinałam zszywkami, maskowałam zszywki, w środek znów to samo tworzywo owinięte bordowa tkaniną. I mam. całkowicie niefachowe ale za to szybciutko zrobione. No i bawiłam się naprawdę fajnie :-)

4 komentarze:

  1. Nielegalne wakacje wykorzystane jak najbardziej twórczo! Fajny taki "przydaś " :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. coś z niczego a jakie ładne !

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!
    włóczki Himalaje są do kitu -tak jak napisałam na blogu oprócz kolorów jakość beznadziejna
    Mechacą się i słabo blokują- nie polecam.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne Ci wyszły! I jakie praktyczne!

    OdpowiedzUsuń