A na razie użyłam drożdży piekarskich, kilogram mąki chlebowej, szklankę otrąb orkiszowych i szklankę ziaren słonecznika, do tego 800 ml wody, wymieszałam, poczekałam 15 minut aż lekko wyrośnie, przełożyłam do foremek wysmarowanych tłuszczem, poczekałam aż wyrośnie porządnie (około godziny), w międzyczasie spryskiwałam wodą, a potem piekłam 45 minut (temp. 220st) i mam! Dwa bocheneczki.
Pychota!

Smacznego.Dziękuję za przepis.Spróbuję i ja.Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszemniammm, ale pachnie
OdpowiedzUsuń na zawszeMniam! Domowy chlebek i ja wypiekam, ale nie na zakwasie. Zwykły - na drożdżach w piekarniku :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeOj mniam, mniam, żebyście wiedziały :-)Połowa pierwszego chlebka zjedzona.
OdpowiedzUsuń na zawszeWiesz, że to wciąga oczywiście i jesteś tego świadoma, prawda?
OdpowiedzUsuń na zawszeJa od kiedy potrafię swój chlebek upiec to żaden mi nie smakuje.
Twój wygląda przepysznie!
Podejrzewam, że wciąga. Już to czuję. A najdziwniejsze i najfajniejsze jest to, że to jest bardzo łatwe :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeWłaśnie hoduje zakwas :D Dostałam pierwszą porcję 5 dni temu od koleżanki :D
OdpowiedzUsuń na zawszeZa 5 dni piekę :D
Ale masz fajnie! Jak upieczesz to sie pochwal koniecznie..
OdpowiedzUsuń na zawszeUwielbiam taki z masłem wymieszanym z ziołami :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJak się złapie chlebowego bakcyla, to tak zostaje :-)) i inne chleby już nie smakują. Nie ma to jak własnoręcznie wykonany i samemu upieczony. I ten zapach w domu ... A ja podkarmiałam zakwas pszenny i tez na tygodniu będę piec.
OdpowiedzUsuń na zawszePiękny chlebek!
OdpowiedzUsuń na zawszeJa już rok mieszkam z zakwasem :) - wciąga i dobrze! Mój ulubiony chleb to pszenny na żytnim zakwasie i z dodatkiem kminku albo czarnuszki... Mój maż niezmiennie twierdzi, że do takiego chleba to tylko masełko i już nic nie potrzeba :)
Z samym masełkiem jest pyszny. Fakt. I z takim z dodatkami ziół, czosnku... I ze świeżym białym serem... zgłodniałam.
OdpowiedzUsuń na zawszeWidzę że zaraza zakwasowa zatacza coraz szersze kręgi :) U mnie zakwas mieszka już ponad dwa lata :)
OdpowiedzUsuń na zawsze