Była też zabiedzona krowa zamiast renifera, ale wyglądała tak żałośnie, że unicestwiłam ją na wieki bez fotki.
Poza tym kuchennie. Upiekłam drożdżowe pierogi z pieczarkami, miały być na obiad, ale nie dotrwały.


Z reszty ciasta zrobiłam takie coś, posypane ziołami, posolone, pyyyyyszna przekąseczka, zniknęła błyskawicznie.
Z reszty ciasta zrobiłam takie coś, posypane ziołami, posolone, pyyyyyszna przekąseczka, zniknęła błyskawicznie.
Pokusiłam się w tym roku o samodzielne ukiszenie kapusty według tego przepisu. Przez tydzień kapusta kisi się w worku odpowiednio posolona i wymieszana z marchewką
Prócz tego w słojach kiszę na zimę mieszankę warzywną (buraczki, seler, marchewka, cebula i czosnek, wszystko to doprawione ziołami), pojęcia nie mam, co z tego wyjdzie, zapach ma dobry, sok przepyszny (można go sobie codziennie podpijać, dla mnie to wielka frajda), możliwe, że dorobię się fajnych warzywek kiszonych na zimę. Za trzy dni wszystko się okaże. Wtedy też zrobię im fotkę :-)

A mnie jelen na rykowisku się podoba :-))) Ale najbardziej podobaja mi się pierożki - mniam!!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeHaft piekny. Zainteresowala mnie ta kiszona mieszanka warzywna. Jak to robisz? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszehafcik coraz piekniejszy a i ten jelen super wyszedl:)
OdpowiedzUsuń na zawszea kiszona kapuste to uwielbiam ,ale mi narobilas smaku:)
lilka:))) a ja myślałam, że tylko mnie różne dziwne zwięrzatka wychodzą zamiast reniferów....
OdpowiedzUsuń na zawszejedzonko smakowite ..wcale się nie dziwię że znikało raz dwa:)