1. Kiszenie warzyw. Pisałam o tym jakiś czas temu, nie odpowiedziałam no jedno z pytań, bo czekałam co z tego kiszenia wyniknie. Skład moich warzyw: buraczki, seler, marchewka, cebula, czosnek, ale muszę dodać, że przeważały buraczki. Tak naprawdę to jest jeden wielki eksperyment. Najpierw przepis a właściwie wariacja na temat :-)
Warzywa (z wyjątkiem czosnku) potarłam na wiórki (użyłam malaksera z odpowiednią, tarczą)wymieszałam,
dodałam soli wg uznania (próbowałam, mieszanka była lekko słona),
dodałam ziół (majeranek i tymianek),
gniotłam, gniotłam (w rękawiczkach!) aż pojawił się sok,
przełożyłam do słoja mocno ubijając tak, by cały czas wyciskać sok,
na koniec przygniotłam słoiczkiem wypełnionym wodą i zostawiłam na tydzień.
Sok wydziela się nadal, wypływa, trzeba słój postawić w czymś (ja w garnku), bo jak zalejecie sobie kuchnię, to już chyba tylko remont. Nadmiar soku zlewałam do słoiczka i do lodówki, długo tam nie stał, bo wypijałam.
Po tygodniu przełożyłam do słoików, dbałam, by na wierzchu był sok, pod zakrętki dałam folię i przeniosłam do chłodnego miejsca.
Część tych warzyw zostawiłam w dzbanku w kuchni właśnie na sok. Przez trzy dni odcedzałam, dolewałam przegotowanej wody (porządnie mieszałam i ubijałam) a sok wypijałam. Podobno zdrowe, ale ja to lubię i to jest dla mnie najważniejszy i jedyny argument. Mam zamiar przekładać warzywka do dzbanka i produkować sok do wyczerpania warzyw a potem od nowa.
2. Zakwas. Się robi, jak się uda, to się pochwalę :-) Trzymajcie kciuki. Robię tak samo, jak Penelopa - tutaj.

ło matko ... ale szybko zrobiłaś już taki kawał :)
OdpowiedzUsuń na zawszejak Twój SAL pięknie wygląda !
OdpowiedzUsuń na zawszeDobra z Ciebie kucharka, piękny SAL.
OdpowiedzUsuń na zawszeAle boski ten Sal ,A ja żeby nie było robię sweterek z reniferem !!!
OdpowiedzUsuń na zawszeMalala - pokaż :-)
OdpowiedzUsuń na zawszePodziwiam Cię za te kulinarne poczynania. Ja nie mam do tego cierpliwości :D
OdpowiedzUsuń na zawszeA co do haftu - oj, znam tę radość, kiedy wszystko "się zamknie" :D
Już wygląda super!
śliczne sal... tyle ze moje jest robione granatową nitką :)
OdpowiedzUsuń na zawszePrzyglądam się tym Waszym SALom i coraz bardziej mam ochotę na zrobienie takiego:)Co robisz z tymi ukiszonymi warzywami oczywiście oprócz soku,do czego ich używasz ?:))
OdpowiedzUsuń na zawszeBozenas, zjadam jako surówkę. Dodaję trochę kapusty kiszonej, ziół i gotowe. Można z cebulką, z odrobina oliwki... jak kto lubi. Ale trzeba się napracować szczękami, bo buraczki tak łatwo nie miękną.
OdpowiedzUsuń na zawsze