Z kuchennego frontu nie mam dobrych wieści. Zakwas wyhodowałam, ciasto przygotowałam, przed pieczeniem zwiększyło objętość dwukrotnie, o proszę:
piątek, 4 listopada 2011
SAL 2011 - skończyłam Lili Soleil:-)
A tak. Na dowód zdjęcia. Nie całości, bo całość to dopiero 22 grudnia. Środeczek.
Zmieniłam płatki śniegu, no nie zdzierżyłam, okrutnie ciężkie mi się wydały, nawet wyszyte pojedynczą nitka muliny drażniły. Napis tez uległ likwidacji, w jego miejsce pojawił się taki malutki w lewym rogu.
"SALowej" zabawy nie kończę, mam ochotę na jedną lub dwie bombki a potem pewne serduszka, które mnie zauroczyły.
Z kuchennego frontu nie mam dobrych wieści. Zakwas wyhodowałam, ciasto przygotowałam, przed pieczeniem zwiększyło objętość dwukrotnie, o proszę:
Z kuchennego frontu nie mam dobrych wieści. Zakwas wyhodowałam, ciasto przygotowałam, przed pieczeniem zwiększyło objętość dwukrotnie, o proszę:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

wpw... cudny haft!! cudna kolorystyka!! czekam z niecierpliwością na efekt końcowy :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWow Jakie to piękne!!!!Ten domek jest tak wzruszająco uroczy !!!!CUDEŃKO!!!Czekam na całość !!!
OdpowiedzUsuń na zawszeLilka - Lili wyszła pięknie!
OdpowiedzUsuń na zawszeA chleb nie miał dobrego nastroju po prostu. Następnym razem nagadaj nad "dzieżą" mu do słuchu!
Śliczny.
OdpowiedzUsuń na zawszeJuż sam środek wygląda wspaniale, ciekawa jestem całości!!
OdpowiedzUsuń na zawszePięknie wybrane kolorki dały wspaniały efekt :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuje, dziękuję, dziękuję... :-)
OdpowiedzUsuń na zawszePierwszy raz robiłaś chleb? Ka robię 1,5 roku i zawsze się udaje. Mogę wysłać przepis. gracha
OdpowiedzUsuń na zawszeGracha, wyślij proszę. Na e'mail lilkowy@gmail.com
OdpowiedzUsuń na zawszewysłałam :) gracha
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję! Za kilka dni upiekę chleb wg Twojego przepisu.
OdpowiedzUsuń na zawszeTam jest błąd - chodzi o 12 godz. wyrastania chleba nie 24. Przepraszam, ale to mój mąż pisał, nie zwróciłabym uwagi gdybyś o tym nie napisała. Pozdrawiam. gracha
OdpowiedzUsuń na zawszeOk., będzie 12 godzin.
OdpowiedzUsuń na zawszeTo tez dobrze, wieczorem nastawię, rano upieke. I nie bedę co chwila biegac i sprawdzać tylko sie wyśpię :-)
Ja tak właśnie robię :) gracha
OdpowiedzUsuń na zawsze