poniedziałek, 13 czerwca 2011

Koralowa tunika

Zaczęło się od tego, że w Sandrze nr 4/2009 znalazłam wzór na granatową tunikę na której grube warkoczowe sploty otoczone były ażurem. No i musiałam ją zrobić :-)
Tak wygląda przód

a tak tył:


Zasadniczo przód i tył powinny być identyczne, ale nie są i to dość wyraźnie. Znudziło mi się powtarzanie tego samego, poza tym wciąż jestem pod urokiem sznurowanych przodów i wymyśliłam a raczej dość mocno zmodyfikowałam oryginał :-)

Tu z bliska sznurowanie


i rękawek, bo ten też zmieniłam


Nauczyłam się w końcu obrzucać oczkami rakowymi i obrzuciłam cały przód i rękawki.

Na koniec tunika rzucona na kanapę w oczekiwaniu na właścicielkę, ale to nie jestem ja:-)


Na całość zużyłam 6 motków włóczki Jeans firmy Yarn Art: 55% bawełny, 45% akrylu, 160m/50g.

Ten numer Sandry, o którym pisałam na początku, zawiera jeszcze kilka projektów, które z przyjemnością bym zrobiła. Czas pokaże, czy te słowa się zmaterializują.

wtorek, 7 czerwca 2011

Zdjęć ciąg dalszy

Najpierw chusta. Całość zrobione ściegiem gładkim prawym w najprostszy z możliwych sposobów, po prawej stronie w każdym rzędzie dodawałam po jednym oczku. Zużyłam 3 motki Moheru Lux firmy Himalaya (65% moher, 35% akryl), kolor 05, na frędzle motek czwarty. Frędzle robione są z dwóch nitek złożonych na pół, jedna to wspomniany wcześniej moher, druga, to włóczka ozdobna Wendy Frizzante, skład 58% nylon, 30% wiskoza, 12% poliester.
Tu widać dobrze kolory i fakturę

tu całość rozwieszona na krzesłach

a tu frędzle

I jeszcze wspomniana wcześniej włóczka ozdobna


Teraz kamizelka. Kamizelkę ujrzałam po raz pierwszy na córce właścicielki z zaprzyjaźnionej pasmanterii, właścicielka jest niezwykle życzliwą osobą, kamizelkę córci pożyczyła i dała zgodę na zrobienie takiej samej. Porzuciłam wszelkie zajęcia i cały dzień robiłam przód, bo chciałam kamizelkę zwrócić jak najszybciej. Tył jest gładki, wspominam dla porządku, bo zdjęć tyłu nie zrobiłam. Nie sfotografowałam też kaptura, bo kamizelka, co napawa mnie dumą, jest z kapturem :-)
Tak wygląda całość

a tu sznurowanie przodu

Włóczka, to Mercan firmy Himalaya, kolor granatowy, 100% akryl. Sznureczek - zwykły łańcuszek z potrójnej nitki. Z tej kamizelki jestem dumna jak paw :-) Jeszcze długość - tak "za tyłek".

I bluzeczka, pomarańczowa, o taka:
A tu szydełkowy brzeg


Włóczka Cottonac firmy Himalaya, skład 41% bawełny, 41% akryl, 18% rayon.

To chyba wszystkie zaległości, na pewno wszystkie, o których wspomniałam w poprzednim poście.

niedziela, 5 czerwca 2011

Kilka zdjęć

Niemoc opanowała mnie jedynie w dziedzinie pisania, bo ręce wciąż mam zajęte jakąś robótką. Dla siebie zrobiłam brązowy (mleczna czekolada) żakiecik


i dziurawe bawełniane swetrzysko, takie luźne do dżinsów


Oba noszę niemal bez przerwy, na zmianę rzecz jasna.
Na pierwszy zużyłam niecałe 30 dag włóczki Yarn Art Jeans. Sweterek podobny do tego tutaj, ale dłuższy, z innym układem wzorów. Poprzedni trafił do mojej siostry w ramach prezentu urodzinowego ;-)
Na drugi poszło ok. 50 dag mieszanki bawełny z czymś sztucznym. Nitka taka zgrzebna, surowa, nierówna, dokładnie taka jak lubię :-)

I plecki.
Zimowego sweterka, mieszanka akrylu z moherem:

i koralowej tuniczki w różne sploty:



Mam też gotową bluzeczkę, ale znów nie "pod ręką" i moherową chustę. Postaram się obficić jutro. A na drutach tuniczkę ze sznurowanym przodem i kapturem. Granatową :-) Na tej ostatniej bardzo mi zależy, mam nadzieję, że będzie dobrze leżała ;-)
I tyle na razie. Pa!