Teraz bluzeczka. W Sandrze 6/2001 pokazała się krótka bluzeczka, dopasowana w talii, z krótkim rękawkiem i oczywiście z podkrojonymi pachami.

Wzór jest rozpisany na trzy wymiary. Zrobiłam wg tego opisu już kilka bluzeczek (np. tę z poprzedniego wpisu, która z czerwonym żakiecikiem tworzy komplet), niektórych już nie mam, bo zostały podarowane, ale tę Sandrę wciąż mam i wciąż wykorzystuję. Kiedyś mi się zapodziała, szukałam, szukałam, jak tylko znalazłam, zeskanowałam.
Taka mała trauma robótkowa :-)
Trzymam się opisu dodając/ujmując oczka, ale rękawki bywają różne. Różna bywa też długość, bo szydełkowe plisy mogą być dłuższe lub krótsze, można pokombinować z różnymi ściągaczami albo też zrobić letnią bluzeczkę odsłaniającą nieco brzuch :-) Co kto lubi.
Teraz zdjęcia. Na wieszaku, na inne nie mam chwilowo szansy. Bluzeczka jest dopasowana, ładnie komponuje się z brązami, odcieniami niebieskiego, szarościami. Dość uniwersalna :-)
Tu całość
plisę dolną
Wszystkie brzegi wykończyłam oczkami rakowymi. Zajęło mi to niemal cały dzisiejszy dzień ale bluzeczka jest absolutnie unikalna i jedyna :-)
Zapomniałam podać namiary na wzór swetra z poprzedniego wpisu. Robiłam wg Sandry 12/2004. Sandrą dysponuję, to znaczy posiadam. To jedna z niewielu gazet, które systematycznie kupuję. Trzymałam się opisów, ale miałam inną włóczkę, mój sweter wyszedł miękki. Dorobiłam mu pasek i jest o niebo lepiej.

No pacz pani..... zawieruszył mi się ten post. Ani nie było w czytniku wcześniej, ani na blogu nie zobaczyłam.
OdpowiedzUsuń na zawszeŚwietna! Takie melanże są fajne, pasują do lata, mam podobną w kolorach i też ją uwielbiam!
Dzięki wielkie :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeNa zdjęciu pewnie tak sobie wygląda, ale naprawdę dobrze leży. I fajnie się "nosi"- przetestowałam :-)