wtorek, 3 stycznia 2012

Serduszek moc

Usiadłam wczoraj do maszyny z mocnym postanowieniem uszycia spódniczki dla siebie. Drugiej, pierwszą zaczęłam w sylwestrową noc. Udało mi się pierwszą dokończyć a potem, no własnie, potem uznałam, że muszę uszyć serduszka. Po co? Dla kogo? Nie wiem, no nie mam zielonego pojęcia. Mam za to koszyczek z dziesięcioma serduszkami, jedenaste przyczepiłam do tildowej torebki :-)





Może dzisiaj zdołam zrealizować spódniczkowe plany :-)

15 komentarzy:

  1. Ale fajne.
    Pozdrawiam w Nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczne serduszka:))
    mi jak zawsze najbardziej podobaja sie niebieskie ale te inne tez sa super:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no cóż - masz serduszka, dodaj długie patyki do szaszłyków i masz gotową dekorację na walentynki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O patykach nie pomyślałam :-) Może na wiosnę wsadzę do jakiejś skrzyneczki między kwiatki?

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie się bawisz :)
    Serduszka śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne serduszka. Witam się i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. powstały z potrzeby serca
    można doszyć tasiemki z kokardą i można je będzie wówczas powiesić

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie serduszka umilą każdy kącik. Są czarowne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne są. Na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lilka, tyle już zrobiłaś w Nowym Roku ? przy tym tempie to pomysłów zabraknie :)
    Życzę Ci mnóstwa pomysłów i dużo wolnego czasu na ich realizację !

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Wam bardzo :-)
    Blue-Anna - witaj!

    OdpowiedzUsuń