środa, 22 lutego 2012

Anagram - Round Sampler - skończyłam

dzisiaj punktualnie o 21.00. Już nie chcę pamiętać, że tyle czasu go wyszywałam, najważniejsze, że jest, że ramka (raczej ramiszcze!) się robi, że wiem, co będzie z nim dalej. Światło takie sobie, bo na zewnatrz ciemności, ale nie wytrzymam do jutra, pokazuję dzisiaj.

Zdjęcie bez lampy

i z lampą
a prawda gdzieś pośrodku, chociaż chyba jednak bliżej tego bez lampy.

I teraz mam pytanie. Błagam, nie dziwcie się, tylko podpowiedzcie, jak się takie hafty pierze? Pierwszy raz jestem zmuszona wyprać haft, bo po tylu latach zwyczajnie mu się to należy. Wiem, że kanwę najpierw należy obrzucić (wyendlować), ale co potem? Jaki proszek? Płyn? Jaka temperatura? W czym płukać, dodać środek zmiękczający czy też absolutnie nie...
Kanwa jak widać bardzo jasna kawa z mlekiem, w dodatki cieniowana. Muliny DMC, raczej dobrego gatunku.

26 komentarzy:

  1. Wielkie dzieło, podziwiam! Do prania polecam zdecydowanie płyn, a płukanie bez śr. zmiękczających. Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj.Ja piorę również w płynie do prania i dolewam trochę octu.Po płukaniu krochmalę i jak wyschnie to prasuję po lewej stronie.Polecam bo robię to już hoho....albo i dłużej.
    Haft cudowny!!!Pozdrawiam.Dzitka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne to jest !!! Ja hafty piorę ręcznie w proszku w płynie i prasuję jeszcze wilgotny z użyciem krochmalu w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. doczekałam się :D
    Lilu dziękuję :*

    Co do prania to ja robię tak: gar do gotowania tkanin (nie jakiś specjalny, ale TYLKO do tego celu) + woda + żel do prania w 95st lub do gotowania. Koniecznie najpierw w wodzie rozpuszczam dokładnie substancję piorącą. Jak ma pewność że jest dobrze rozprowadzona wrzucam haft i gotuję na najmniejszym ogniu (pyr, pyr). 15 minut. Albo pół godziny. Jak mi się przypomni. Potem płuczę obficie w zimnej wodzie i odwieszam do odcieknięcia. Jak jest wilgotne to prasuję na lewej stronie.
    Tutaj chyba użyłabym żelu do koloru.

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę Cię bardzo.

    Czekałam co Ty na to pranie, tak myślałam, że każesz gotować. Nie mam specjalnego gara, mam różne, ale nie będę ryzykować, muszę jakiś specjalny zakupić i oflagować, żeby nikt go nie ruszał :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest przepiękny! Prze! Gratuluję!
    Szczerze mówiąc - gotowałam, ale nie widziałam różnicy. Teraz po prostu wrzucam na jakiś czas do miski z gorącą wodą i płynem do mycia naczyć, ew. z vanishem, ewentualnie stosuję jeszcze mydełko na plamy, potem odsączam zawijając delikatnie w ręcznik i jak Madziula, prasuję wilgotny. Materiał nabiera z powrotem sztywności.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lilka, to zależy od tkaniny i stopnia zabrudzenia haftu, ale się nie bój ani prania, ani gotowania (chyba, że haftowałaś jakimiś dziwnymi mulinami) nic się nie stanie. Garnek do gotowania, jeśli się zdecydujesz, najpierw wygotuj z proszkiem i wodą, bez haftu, dokładnie wypłucz i możesz tak jak radzi Ania. Ważne żeby na garnku nie było żadnego osadu, który może podbarwić tkaninę lub jasne nitki, a na emaliowanych garnkach po paru użyciach taki osad się pojawia, co widać.

    Możesz haft tylko wyprać, w płynie do prania, proszku, Ludwiku lub czym tam lubisz, ma być do kolorów, bez wybielaczy! i dobrze rozpuszczony w wodzie zanim włożysz haft. Można brudniejsze miejsca delikatnie potrzeć, mokry zawijam w biały ręcznik, który jak Ania gar mam specjalnie do robótek. Ja nie krochmalę, nie używam żadnych płynów do płukania, jeszcze wilgotny haft prasuję przez szmatkę. Czasami trochę psiknę tym krochmalem w płynie co to ułatwia prasowanie, a potem nawijam na kartonowy rulon i zabezpieczam białym papierem.

    Zbieram porządne rulony po folii kuchennej, materiałach budowlanych, papierniczych czy ceratach kuchennych, nie tylko do przechowywania haftów, jak już będę po remoncie to haftowane obrusy też tak będę przechowywać, ale o tym gadam od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Krzysiu. Nie pomyślałabym o wygotowaniu gara. Nowy też warto wygotować, bo po co ryzykować plamy. Haft nie ma plam czy mocnych zabrudzeń, wyszywałam go tak długo, że jest tak ogólnie przybrudzony, ale tego nie widać.

      Usuń
  8. Tak się przejęłam tym, że nigdy nie prałaś haftów, że zapomniałam o najważniejszym - PIĘKNY JEST !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. i jeszcze pytanie - czy mogłabyś podać źródło, gdzie można nabyć wzór na to cudo?

      Usuń
    2. Dzięki :-)
      Odezwij się do mnie na e'mail lilkowy@gmail.com

      Usuń
  10. wielki szacun ;) piekny obraz, ogromny i najwazniejsze ze juz ukonczony, gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piorę i gotuję hafty na białej kanwie lub na sprawdzonej wcześniej.
    Z cieniowanej mogą zejść kolory, z ecru DMC zrobiła się brzydka szara szmata (myszki dla Lenki musiałam tak potraktować, bo ślady z mazaka nie puszczały w żaden sposób).

    Ponieważ zaznaczam dziesiątki na kanwie, więc najpierw moczę w zimnej wodzie z płynem do prania.
    Potem delikatnie piorę w rękach ślady po pisakach.
    Płuczę zawsze z dodatkiem płynu do płukania, kanwa DMC jest nadal sztywna po prasowaniu.

    Gratuluję skończenia tego wspaniałego dzieła !!!!

    Przyjedź na spotkanie kołderkowe doSwiętochłowic, bo muszę to zobaczyć !!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dodałam, że po zimnej wodzie, gdy zejdą wszystkie ślady można prać na ciepło lub gotować.
    Temperatura wyciąga i utrwala ślady po znikających i spieralnych pisakach.

    A muliny, no cóż wszystkim nawet tym drogim zdarzają się wpadki......
    Nie straszę, po prostu sama już to przeżyłam....

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dziękuję za rady dotyczące prania i za miłe słowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowity jest! Gdy będzie oprawiony, to powali nas swoją urodą w pełni - mam nadzieję, że go wtedy też zaprezentujesz :)
    A po co chcesz go gotować, skoro sama mówisz, że nie jest jakoś strasznie zabrudzony, tylko zwyczajnie zakurzony? Ja bym chyba tylko wyprała w delikatnym płynie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękny haft, dużo pracy cię kosztował na pewno. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale to była przyjemna praca. I korcą mnie kolejne samplery :-)

      Usuń
  16. Coś pięknego !
    Dziewczyny, gdzie można kupić wzór na taki sampler?

    OdpowiedzUsuń