poniedziałek, 6 lutego 2012

Żakiecik

do uszytych przeze mnie spódniczek. Włóczka Regina, skład 100% Lana merino, 125m/50g. Zużyłam 8 motków (40 dag).
Wygląda tak:
Guziczki z bliska
Żakiecik jest ciepluteńki, dzisiaj przetestowałam.
Poza tym kończę haft, ten wielki okrągły, już mi tak mało zostało, niecałe dwa motywy na obwodzie i trzy narożniki, zrobiłam sobie ciepłą czapkę, pokażę, jak skończę szalik, bo nie ma to jak komplet, pracuję nad wiosennym szydełkowym płaszczykiem. Płaszczyk mnie wciągnął bardzo, robię go na wyczucie, zatem różnie może być.



6 komentarzy:

  1. żakiecik cudny :) jak ja żałuję że nie umiem takich rzeczy robić :(

    poczytałam co jeszcze robisz i normalnie Twoja doba ma chyba 48 h minimum :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super żakiecik i dołączam się do jęczenia Yen: jak ja żałuję, że tak nie umiem!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Umiecie, umiecie. Tylko jeszcze tego nie wiecie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lilka - cudny!!!!!!! Wspaniały kolor masz tego żakieciku!
    A odsłony samplera nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny!!!!
    Lila, delikatnie i sportowo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Anko-Kankanko - do samplera zaraz siadam, bo już "chyba" (zawsze może się coś zmienić) wiem, co ma z nim być :-) A tego koloru nie potrafię nazwać.
    Moni - dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń