sobota, 10 marca 2012

Postępy i ... początki :-)

Postępy dotyczą ostatnio pokazywanej pracy. Znów zmieniłam nieco kolory, nie obyło się bez prucia, ale w sumie opłaciło się. Haft nieco sfatygowany. Zauważyłam, że niestety będę się musiała pogodzić z praniem haftów, przynajmniej w okresie palenia w kominku. Mimo, że bardzo chronię moje prace, one się kurzą, wokół tamborka powstaje ciemna ramka, nie ma siły - trzeba prać a nawet gotować.

Początki, to maszyna :-) Projekt Ursuli Michael "Let's Sew". Wyszyte elementy mają sie ułożyć w maszynę do szycia. W stosunku do oryginału zmieniłam kształt litery A.


Poza tym, kupiłam (w końcu!) szary len. Kosztował majątek, ale jest go sporo, na jakiś czas wystarczy. Cieszy mnie ten zakup :-) Teraz jeszcze poszukam kwadratowego tamborka, może uda mi się go namierzyć w Polsce.

I tyle na dzisiaj :-) Miłej soboty! Niedzieli też!

7 komentarzy:

  1. Lila, właśnie ostatnio rzucił mi się w oczy ten wzór z maszyną, i pomyślałam że jak bym miała pokój robótkowy to by świetnie na ścianie wyglądało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam te wzory od jakiegoś czasu,ale sama nie mam odwagi spróbowac:)))piękne są:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Lilka - piękne!!! A ten z maszyną musi być inspirujący, bardzo ciekawie się zapowiada, nie widziałam jeszcze go nigdy więc będę wypatrywać u Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Maszyna jest względnie łatwa o ile ktoś lubi backstitche. W przeciwnym razie odradzam. I jest ostatnimi czasy dość powszechnie wyszywana :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lilka - ja jestem zacofana, więc oczy mi otwierasz na świat i się ciesz, że komuś radochę sprawiasz. A ja se oczy w szklanki dna zamieniam.
    Tyś mą myślą przewodnią!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lilka, a jaki chcesz kwadratowy tamborek? Taki biały z rurek to mam i chętnie się pozbędę .
    napisz do mnie na mail

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, wielkie dzięki, napisałam maila :-)

      Usuń