poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Parasolka

Urzekły mnie szydełkowe parasolki i koniecznie musiałam spróbować. Zaraziłam się od Kasi Skrzyneckiej, której cudne parasolki podziwiałam i podziwiam na FB. Moja pierwsza próba wypadła średnio, bo parasolka nie otwiera się do końca, powinnam przyciąć druty jeszcze odrobinę, ale co tam, i tak jestem nią zachwycona :-)


 Na razie z braku lepszego zastosowania, parasolka wisi na karniszu w sypialni :-)
Jakby co, w haftach tez postęp jest, ale kolejna parasolka zaczęta.

sobota, 14 kwietnia 2012

Skończyłam - maszyna i Quaker Diamonds

Jak w tytule, dowody poniżej.
Zdjęcie bez lampy

i z lampą.
Maszyna:
Co do maszyny, plany mam precyzyjne. Ozdobi pokrywkę na szyciowe drobiazgi, mam nadzieję, ze w maju uda mi się zrobić odpowiednie pudło.

Quaker poczeka na towarzystwo i wtedy dostanie stosowną ramę.

Kolejną pracę już zaczęłam, pochwalę się jak tylko wielkość będzie tego warta ;-)
Dokładniej, zaczęłam dwie prace, jedną hafciarską, drugą szydełkową.

A na razie życzę Wam fajnego weekendu!