wtorek, 31 grudnia 2013

Alfabetario Renato Parolin - literka B - gotowa :-)

Zdjęcie takie sobie, trudny jest len do sfotografowania.


Mam już mulinę na kolejne literki :-) Całe 20 motków!

A, że nie samymi literkami żyję, to widać poniżej. Gotowe maleństwo (Isa Vautier):



praca w trakcie (też IV):


i gotowe serce Renato Parolin.



Idea hafciarskiej narzuty padła, bo IKEA wyprodukowała narzutę, która mnie urzekła. Zdjęcia pożyczyłam od nich ze strony, bo pewnie za jakiś czas u nich zniknie a u mnie będzie :-) Wymiary narzuty 260 x 280 cm, poduszki 65 x 65 cm. Narzuta za duża, ale tylko trochę. No cóż, i tak nie miałam siły, żeby się oprzeć. Nawet zabójcza cena mnie nie zniechęciła. Tkanina bawełna, cudnie przyjemna w dotyku. Poduchy musiałam dokupić, bo w komplecie tylko poszewki. Poszewki na poduchy też pikowane, no musiałam mieć i mam :-)

A to już u mnie: 



Teraz po głowie snują mi się różne pomysły na wykorzystanie haftów.

I tyle na razie.

 Jutro pierwszy dzień Nowego Roku, niech się zacznie miło i sympatycznie i nich tak trwa.
Życzę togo Wam i sobie :-)

czwartek, 5 grudnia 2013

Alfabetario Renato Parolin - literka A - gotowa :-)

Jak w temacie, literka A skończona. Jak zwykle, nie obyło się bez błędów, nie poprawiałam, kto chętny, niech szuka :-)




Teraz czerwony przerywnik, a potem pewnie B :-)

piątek, 29 listopada 2013

Kawowo

O tak :-)



Przepraszam, że niewyprasowane, ale prasuję po praniu.
Co z tego będzie, nie wiem.

Teraz na tamborku literka A :-)

czwartek, 21 listopada 2013

Literka H - skończyłam ;-)

Prułam kilka razy, błędy i tak są. Trudno :-)



Teraz kolejna praca, pomyśle 5 minut, czy aby na pewno kolejna literka, bo muliny mam zdecydowanie na nią za mało.

piątek, 15 listopada 2013

Alfabetario Renato Parolin - literka H

Miała być A, ale przeglądając schematy, pomieszałam obrazki. Na oczy coś mi się rzuciło.
Chodzi ten projekt za mną już od dawna i w końcu mu uległam, zważywszy na ilość prac w toku - mało rozsądnie. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że to haft jednokolorowy, łatwo się "rozkłada i składa".


Mulina - DMC 4045, tkanina szary len.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Powrót do krzyżyków

Zapracowana jestem, ale też z zapracowania zadowolona. Troszkę wolnego czasu się trafiło, to powyszywałam co nieco.

Dwa wzorki trafiły na czarne satynowe (satyna bawełniana) poduszki. Lubie czarną pościel, brakowało mi małych poduszek, już mam :-)




Oprócz poduszek - dwa monogramy :-) Trafią na poduszki albo na podkładki, jeszcze nie wiem. A może jeszcze jakiś dorobię? Nie wiem.


I tyle na razie. Mam kilka większych projektów do skończenia, ale muszą poczekać.

sobota, 29 czerwca 2013

Żakiet z pory deszczowej,..

 bo zaczęty, kiedy to lać straszliwie zaczęło i właściwie nadal leje, chociaż jakby mniej. Żakiet z elementów. Najpierw miała być chusta, ale mi się opcja zmieniła :-) Włóczka to wełna 50% plus coś sztucznego. Długości nitki też nie zam. Zużyłam chyba pół kilograma. Chyba brzmi niepoważnie, ale nie pamiętam ile tego   miałam - 70 czy 80 dag??? Wagi kuchennej nie posiadam, ważenia nie będzie :-)

Zdjęcia całości:




Zbliżenie wzoru i wykończenia (oczka rakowe):



W tego typu wzorach trudnym elementem są rękawy a dokładnie pacha. Korzystałam z pomysłu znalezionego w sieci

Na swój użytek nieco go przerobiłam


i oczywiście musiałam zrobić połówki elementów.

I jeszcze postępy przy Floral Ribbon:



piątek, 31 maja 2013

Dla Ani P. - Floral Ribbon Laury Perin - część 4

Tutaj pisałam o tym projekcie ostatnio :-)

klik-klik

Jest postęp po ponad dwóch latach, samą siebie zadziwiłam, że tak dawno nie miałam tej pracy w rękach.


Trochę się zmusiłam, żeby po znów zasiąść do needlepointa, ale jak już zaczęłam, to poszło.
Teraz ma specjalne miejsce na widoku i właściwie codziennie do tych wstążeczek zasiadam choć na chwilę.

Ale i tak szydełko rządzi, bo co można robić w tramwaju, autobusie, na przystanku? Czytać. Wiem. Wolę szydełko :-)

czwartek, 23 maja 2013

Wolne...

Prawie wolne, ale w sumie - wolne! Zrobiłam sobie wolny dzień, należy mi się jak nic. Choćby dlatego, że weekend spędzę w pracy. I teraz myślę, cobytutakiegofajnego...

Może:

1. posprzatąć na blogu, bo jakiś taki przestarzały się zrobił
2. posprzątać w mieszkaniu tak ogólnie
3. wysprzątać któreś z pomieszczeń tak dokładnie
4. napalić w kominku, bo zimno i szaro jak w listopadzie
5. ....

Snują mi się te plany po głowie gdzieś w tle, a ja przeglądam strony, blogi (znalazłam http://niemodnepolki.blogspot.com/ ), Was poczytuję, planuję żakiecik letni...

To już któraś tam z kolei wersja żakieciku, bo mi się pomysły wciąż zmieniają, a że nitek konsekwentnie nie ukrywam w trakcie, wypruwanie jest łatwe i szybkie.

Widok z tyłu:




zbliżenie na wzór



i dramatyczny brak przodu.


Jak nie przyspieszę, to żakiecik inaugurację będzie mieć za rok.
Kolejne elementy wykonuję zwykle w drodze do i z pracy, jakieś 3 do 5 elementów w zależności od stopnia zatłoczenia środków komunikacji miejskiej. Zmiany koncepcji tez nie posuwają sprawy do przodu, ale tym razem pomysł wygląda na ostateczny. No to może w sierpniu zadam szyku :-)

Wzorek :-)

czwartek, 2 maja 2013

Zdjęcia bluzki na ludziu :-)

Zdjęcia na modelce zdecydowanie wydobywają urok bluzeczki.
Poniżej sesja w warunkach domowych a modelce bardzo dziękuję :-)





niedziela, 28 kwietnia 2013

Bluzka z elementów w rozmiarze 38

Wszystkie niteczki już ukryte, ale dopiero po skończeniu całości. Bluzkę modelowałam na manekinie i na sobie, wiele razy któreś z kółeczek wypruwałam, poprawiałam...
Tym razem na mnie leży lepiej niż na manekinie :-)

Materiał - kordonek bawełna 100%,  Madame Tricote, Perle 5, 210m/50g, kolor ecru.
Zużycie materiału - 30 dag.
I zdjęcia, tylko dwa.



I jeszcze o ukrywani nitek. To żmudne zajęcie, ale nie cierpię jakoś szczególnie. Robię to igłą do zszywania swetrów, ma tępy czubek, kordonek łatwo się nawleka. Taką igłą łatwo się manipuluje.

A schemat tutaj :-)

piątek, 5 kwietnia 2013

Jeszcze o obrusie

Dziękuję za komentarze dotyczące obrusa :-)



1. Wzorki dla chętnych są tutaj. ---> TUTAJ

Nieco je zmieniłam:
- w dużym elemencie w pierwszym i drugim rzędzie robiłam słupki pojedyncze,
- w małym elemencie w pierwszym rzędzie słupki pojedyncze.

Przy podwójnych słupkach powstawały marszczenia.

2. Materiał - bawełna 100% ecru aria, 425m w 100g. Zużyłam ok 10 motków (ok. 1 kg). Dokładnie nie wiem, może 9? Numeru szydełka nie znam. Dobrałam metodą prób i błędów.

3. Wymiary - duży element 18 cm x 18 cm, przed blokowaniem cały obrus ma wymiary ok. 200x125cm.

4. Nie chowam nitek przy każdym elemencie, bo czasami się mylę. Wtedy mogę element wypruć nawet, jak dołączę kolejne. Z pochowanymi nitkami pozostaje odciąć.

5. Zaczęłam we wrześniu, jakoś tak w połowie, TUTAJ pisałam o nim pierwszy raz. Mija siódmy miesiąc, trochę to trwało, ale pomiędzy parę rzeczy powstało :-)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Obrus

Wiem. Należało pochować niteczki, wyprać, naciągnąć i dopiero pokazywać. Trudno. Pokażę raz jeszcze. A teraz świeżutki prosto z linii produkcyjnej :-) Chowanie niteczek potrwa z tydzień przynajmniej. Żmudne i nudziarskie zajęcie, ale i tak mi się chce.




piątek, 15 marca 2013

Szaliczek

Włóczka ta sama, co poprzednio, YarnArt Jeans, 55% bawełny, 45% PAC. Zużyłam około 15 dag, około, bo wykorzystałam resztki wszelakie i nie wiem ile ich dokładnie było.
Wymiary 200 cm x 24 cm.




Omotany wokół szyi wygląda lepiej, ale musiałam pokazać w całej okazałości :-)


Poniżej, do wiosennej kurteczki.


Ukrywanie nitek trwało 2 godziny. Przynajmniej. 

wtorek, 5 marca 2013

Kamizelka

Włoczka YarnArt Jeans, 55% bawełny, 45% PAC (pojęcia nie mam, co to takiego ten PAC, tak jest na metce), zużycie materiału 4 motki czyli 20 dag.


Robiłam bez zszywania, musiałam nieco pokombinować.
Zdjęcia dwa, przód i tył :-)

Czarny guzik byłby lepszy, ale chwilowo nie posiadam.

Ciepła i słońca mi się chce, stąd takie letnie pomysły.







czwartek, 21 lutego 2013

Kolorowa

ale taka raczej w kolorach jesieni. Ciepłych i miłych.
Do otulania, pod kurtkę lub elegancko do czarnej sukienki.

Wymiary 200 cm x 110 cm.

Materiał YarnArt Angora Batik - 35% moher, 65% akryl.

Chyba ją lubię i zrobię kolejną tylko muszę przejrzeć włóczki. Wzięło mnie na chusty :-)









Dokładam zdjęcia zrobione w dzień.